REKLAMA
REKLAMA

Ramos: Stać nas na lepszą grę

dodał: maaarcin  |  źródło: ASInfo  |  16.09.2012 10:22
Obrońca Realu Madryt Sergio Ramos przekonuje, że słabe wyniki zespołu na początku sezonu nie są oznaką kryzysu na Santiago Bernabeu. Reprezentant Hiszpanii uważa, że forma piłkarzy rośnie i z meczu na mecz powinni prezentować się coraz lepiej.

VIDEO: Zobacz bramkę dla Sevilli >>

Po czterech kolejkach La Liga ekipa "Królewskich" ma na swoim koncie zaledwie cztery punkty i plasuje się w połowie stawki. W sobotę podopieczni Jose Mourinho przegrali z Sevillą 0:1. Szkoleniowiec nie krył rozgoryczenia po ostatnim gwizdku. - Nie mamy drużyny! - grzmiał Portugalczyk. Sergio Ramos twierdzi jednak, że ekipa z Andaluzji zagrała świetnie, a piłkarze Realu wciąż nie są w najwyższej dyspozycji.

- Mamy problem z osiągnięciem wygranej w lidze, a w sobotę Sevilla zasłużyła na trzy punkty. To bardzo trudny przeciwnik. Nas na pewno stać na lepszą grę. Mamy niewiele czasu na regenerację, bo we wtorek startuje Liga Mistrzów. Z meczu na mecz forma powinna rosnąć - twierdzi Ramos.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Real Madridista | 16.09.2012 11:32

Powinna rosnąć, a nie rośnie... O co kaman? Fakt faktem, że gdyby Igła trafił co miał i gdyby Ramos trafił co miał... Gdyby! No ciekawe w jakim kierunku się to rozwinie? 8 pkt. do Barcy, ale na chwilę obecną światełka w tunelu nie widać...
Pzdr.

d4zzik | 16.09.2012 13:30

Pamiętacie pierwszą połowę rewanżu z Barcą w Superpucharze na Santiago Bernabeu ? Na pewno pamiętacie. Wtedy była taka miazga ze strony Królewskich, że oglądając mecz, przecierałem oczy ze zdumienia. Widać wtedy było widać, że chłopakom formy nie brakuje. Myślę, że problem tak słabej gry w tej chwili tkwi gdzie indziej. Oby to się zmieniło jak najszybciej, bo inaczej będzie naprawdę kiepsko.

rapia | 16.09.2012 16:59

@d4zzik: a czy nie dostrzegłeś w tym samym meczu, w jak katastrofalnej formie tamtego wieczoru była defensywa FCB? Mascherano, Pique, nawet Alves - grali niczym amatorzy z końca tabeli polskiej ekstraklasy. ja sam także przecierałem oczy ze zdumienia, ale głównie widząc właśnie to fatalne zachowanie, właściwie całej wtedy drużyny katalońskiej. Real w tamtym meczu zagrał piłkę solidną i dość poprawną, ale nie było w niej nic nadzwyczajnego. zagrali dokładnie to samo, co grają od początku rządów Mourinho, a Barcelona zaskoczyła wtedy sama siebie. dość powiedzieć, że gdyby nie prezent od Valdesa na CN, to kto wie, czy dzisiaj fani z Madrytu mogliby cieszyć się z tego pucharu. zwróć uwagę, w jak słabej formie był przeciwnik Realu w tym dwumeczu, może wtedy lepiej zrozumiesz, co się z tą drużyną teraz dzieje.
wg mnie zwyczajnie Real ani przez chwilę w obecnym sezonie nie był silniejszy od Realu sprzed sezonu, dotyczy to także meczów przeciwko Barcelonie.
i żeby nie było, że umniejszam czyjeś zasługi. nie o to chodzi. Real zwyczajnie ciągle gra to samo. drużyna Portugalczyka nie pokazuje na razie żadnych oznak postępu i dzieje się to od wielu już miesiący.
wczorajszy mecz z Sevilla pokazał wybitnie, że wystarczy, aby przeciwnik, przecież o wiele słabszy na papierze, spiął się dostatecznie i Real nie jest w stanie nic zrobić. tak było w każdym meczu, w którym Barca stawała na wysokości zadania, a nawet wtedy kiedy wyraźnie dołowała z formą, kiedy wydawało się, że Real będzie naprawdę lepszy (ubiegłoroczny Superpuchar).
uważam, że tu leży cały problem z Realem Mourinho. on może motywować, może dobrze ustawić zespół, ale obiektywnie patrząc, niczego specjalnego ten człowiek dla Realu nie zrobił.
fani tak bardzo uwierzyli w mit o świetności Mourinho, że oczekują od jego drużyn nie wiadomo jak dobrej gry. uważam, że takie myślenie to czysta ułuda. mimo ogromnej kasy wyłożonej przez klub, Mourinho od samego początku nie powoduje znaczącego postępu w grze swojego zespołu, a to co mu się udaje. ja to tak widzę.

rapia | 16.09.2012 17:03

errata: a to co mu się udaje, wykonałby z tą ekipą każdy inny dobrej klasy trener.

Real Madridista | 16.09.2012 17:59

rapia
Gdyby nie Valdes w drugim meczu to by była manita;)
Piszesz o słabości Barcelony, a w pierwszym meczu Real oddał dwa strzały na bramkę rywali...
Tak mógłbym więcej pisać, ale już mi się nie chce;)
Koło jest okrągłe, a nie kwadratowe;)
Pzdr.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy