REKLAMA
REKLAMA

Saganowski: Warto chodzić na kadrę

dodał: pmamczak  |  źródło: Kadra.pl  |  13.09.2012 13:43
Marek Saganowski do wyjściowej jedenastki reprezentacji Polski wrócił po trzech latach przerwy. - Myślę, że docieram się z chłopakami i z meczu na mecz powinno być coraz lepiej - ocenił swój występ 33-letni napastnik warszawskiej Legii.

Cztery punkty w pierwszych dwóch meczach eliminacji do mundialu to chyba niezły start?

Marek Saganowski (Legia Warszawa / reprezentacja Polski): - Myślę, że dobrze rozpoczęliśmy te eliminacje. Tym bardziej, że pierwszy mecz graliśmy na wyjeździe. Cztery punkty to było nasze minimum, zagraliśmy i zdobyliśmy je.

Wróciłeś do gry w kadrze po kilku latach przerwy. Jak się czułeś?

- Zawsze na początek trzeba zapłacić frycowe, ale myślę, że docieram się z chłopakami i z meczu na mecz powinno być coraz lepiej.

Jesteś w tym momencie jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy w kadrze. Jak wygląda ta drużyna od środka?

- Mnie cieszą te wyniki, które osiągnęliśmy. Szczególnie na trudnym terenie w Podgoricy, gdzie, kto oglądał mecz, to widział, że nie miało to niczego wspólnego ze sportem. Mimo to potrafiliśmy się podnieść, z tych przysłowiowych kolan. Mołdawianie zaczęli nam także przeszkadzać, zaczęli wychodzić z groźnymi kontrami, a jednak wynik potrafiliśmy przesądzić na naszą korzyść. I to jest istotne, bo wygraliśmy zasłużenie.

Opuściłeś plac gry po pierwszej połowie. Byłeś rozczarowany taką decyzją trenera?

- Na pewno nikt nie lubi schodzić z boiska w 45. minucie. Trener powiedział mi jednak, że nie wynika to z grania, ale z taktyki.

Mołdawianie was czymś zaskoczyli? W kilku momentach byli na prawdę groźni...

- To spotkanie z cyklu, których nikt nie lubi grać. Musisz w nim zrobić wszystko, by jak najszybciej zdobyć bramkę. Pierwsza bramka padła może trochę za późno. Może, gdybyśmy strzelili szybciej, byłoby inaczej. Mołdawianie, pomimo że stracili bramkę, konsekwentnie realizowali swoje założenia. Dopiero w końcówce przejęliśmy kontrolę nad meczem.

Gra jednym napastnikiem z Mołdawią chyba nie świadczy o waszej sile. Nie można było zagrać bardziej otwarcie i przekonać kibiców do siebie?

- Myślę, że pokazaliśmy i tak, że warto przychodzić na te mecze. Mamy cztery punkty po dwóch meczach. Reprezentacja w meczach o punkty w ostatnim czasie zawodziła i myślę, że możemy teraz tę kartę odwrócić.

Co trzeba poprawić przed Anglią?

- Rozwija się tu fajny kolektyw, fajna grupa ludzi. Musimy grać na pewno więcej do przodu. Ale mecz z Anglikami dla nas, piłkarzy, będzie łatwiejszy od tego z Mołdawią. Chodzi tu przede wszystkim o grę taktyczną. Oni będą grać na pewno bardziej otwartą piłkę, nie będą tylko stać i się bronić.

To zgrupowanie i dwa występy w meczach eliminacyjnych wystarczą do kolejnych powołań dla ciebie?

- Nie wiem, myślę, że nie miałem za dużo czasu, by się pokazać. Tak na prawdę wszystko weryfikuje liga. Chciałbym na pewno pograć trochę dłużej, bo na początku zawsze jest problem, by zaaklimatyzować się w kadrze.

A jakim partnerem w ataku jest Robert Lewandowski?

- O naszej współpracy ciężko mówić, bo graliśmy razem pierwsze 45 minut. Żeby napastnicy siebie rozumieli, muszą trochę ze sobą potrenować.

Rozmawiał i notował Przemysław Mamczak


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Wer3 | 13.09.2012 15:41

http://www.dailymotion.com/video/xr 8yps_gijon-info-pl-najlepsze-bramki -sportingu-gijon-2011-12_sport?sear ch_algo=2



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy