Stokowiec rozmawiał z klubami na Łotwie i na Litwie
Piotr Stokowiec w przeszłości prowadził kilka klubów w PKO BP Ekstraklasie. Odpowiadał za wyniki Polonii Warszawa, Jagiellonii Białystok, Lechii Gdańsk czy Zagłębia Lubin. Ostatnio jednak pracuje na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. W minionym sezonie prowadził Pogoń Grodzisk Mazowiecki, z którą rozstał się na własne życzenie. Nie oznacza to jednak, że nie szuka aktywnie pracy.
W rozmowie z TVP Sport ujawnił, że był na kilku rozmowach, ale nie działa pochopnie. Nie ma także parcia na zatrudnienie w Ekstraklasie. 54-latek chce znaleźć odpowiedni projekt, który uzna za warty uwagi, żeby poświęcić mu się w stu procentach.
– Rozmawiałem w kilku tematach. Nie dzieje się to jednak nerwowo. Mogę spokojnie poczekać, zobaczyć, co się wydarzy. Nie boję się mniejszych projektów, bliskich mojemu sercu, jak chociażby w Grodzisku, gdzie trzeba było wprowadzać młodych zawodników i budować. Nie jest tak, że muszę być na świeczniku i że to musi być Ekstraklasa – mówił Piotr Stokowiec w rozmowie z TVP Sport.
Co ciekawe, Stokowiec zdradził, że nie rozmawiał tylko z polskimi klubami. Pojawiły się potencjalne oferty za granicą. Były trener Pogoni był na spotkaniu w klubach na Łotwie i na Litwie. Jak sam mówi, polskim trenerom trudno się przebić poza granicami naszego kraju.
– Byłem na pewnym etapie rozmów. Nie były to ligi topowe, bo rozmawiałem na Łotwie, na Litwie. Naprawdę nie jest łatwo przebić się polskiemu trenerowi za granicą. Mamy falę dobrych trenerów, nie mamy czego się wstydzić. Wiedza jest na odpowiednim poziomie. Ja też nie mam się czego wstydzić – ujawnił były trener Pogoni Grodzisk Mazowiecki.
Ostatnio media łączyły Stokowca z powrotem do Polonii Warszawa. Po przegranych barażach Czarne Koszule mają zmienić trenera. Mariusz Pawlak prawdopodobnie straci pracę przy Konwiktorskiej.









