Cztery lata i wystarczy
Wisła Kraków spędziła na zapleczu Ekstraklasy cztery lata, ale to już przeszłość. „Biała Gwiazda” w bardzo dobrym stylu awansowała do elity i buduje zespół na nowy sezon. Oczywiście, co normalne, kadra nieco się będzie różnić od tej z ostatnich rozgrywek, ale rewolucji nie będzie.
Kilku piłkarzy i trener Mariusz Jop przedłużyli umowy, ale na niektórych piłkarzy chrapkę mają inne kluby. Tak jest w przypadku Jakuba Krzyżanowskiego. Już w poprzednich okienkach „nastawali” na niego Czesi. Najpierw był to Banik Ostrawa, a niedawno Sigma Ołumuniec. Wisła odmówiła.
Górnik podjął konkretne działania
Ale… Z naszych informacji wynika, że na naszych południowych sąsiadach zainteresowanie tym graczem się nie kończy. W ostatnich dniach próbę pozyskania lewego obrońcy „Białej Gwiazdy” podjął Górnik Zabrze!
Krzyżanowski wpisuje się idealnie w typ piłkarza, którego poszukują zabrzanie. A o tym jakich graczy preferują w letnim okienku transferowym wicemistrzowie Polski informowaliśmy już kilka tygodni temu.
Jeśli chodzi o Krzyżanowskiego, to zdobywca Pucharu Polski na zainteresowaniu nie poprzestał. Klub ze Śląska zwrócił się do Wisły z oficjalną propozycją wykupu tego zawodnika, ale usłyszał trzy słowa: „nie na sprzedaż”.
Królewski chce zatrzymać młodzież
20-letni piłkarz ma umowę z krakowskim klubem do lata 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Jak widać, Jarosław Królewski nie zamierza się pozbywać młodych polskich „perełek” jak właśnie Krzyżanowski czy Kuziemka przed pierwszym sezonem po powrocie do Ekstaklasy.
W ostatnim sezonie 1. ligi Krzyżanowski rozegrał 30 spotkań, w których strzelił jedną bramkę i zaliczył pięć asyst.









