Wisła Kraków nie rzuci się na rynek. Królewski jasno postawił sprawę

Wisła Kraków nie zamierza nerwowo reagować na odejście Jordiego Sancheza. Jarosław Królewski na platformie X jasno określił, co dalej z poszukiwaniem napastnika dla klubu.

Jarosław Królewski
Obserwuj nas w
fot. BEAUTIFUL SPORTS Pressphoto Agency/ Alamy Na zdjęciu: Jarosław Królewski

Jasny komunikat z Wisły Kraków

Wisła Kraków straciła Jordiego Sancheza, który po zakończeniu swojej przygody w ekipie z Synerise Arena Kraków zdecydował się na transfer do Pogoni Szczecin. Wydawało się, że odejście Hiszpana może wymusić na krakowskim klubie błyskawiczne poszukiwania jego następcy. Jarosław Królewski studzi jednak emocje i zapowiada, że Wisła nie zamierza wykonywać nerwowych ruchów.

Prezes i właściciel klubu z PKO BP Ekstraklasy wprost zaznaczył, że nie planuje sprowadzać napastnika „na szybko”, wyłącznie po to, aby zdążyć przed zamknięciem letniego okna transferowego. Wisła ma wprawdzie przyglądać się sytuacji na rynku, ale priorytetem pozostaje realizacja wcześniej przygotowanego planu.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Nie będziemy podpisywać żadnego napastnika w trybie ASAP tylko po to, żeby zdążyć przed zamknięciem okienka. To nie jest nasz styl” – przekazał Królewski na platformie X.

Działacz zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny argument. Nowy zawodnik sprowadzony w ostatniej chwili i tak nie mógłby od razu pomóc zespołowi. Wisła ma przed sobą dwa najbliższe mecze, a później do gry wrócić ma Jeremy Guillemenot. Dopiero w dalszej perspektywie klub będzie spokojnie analizował dostępne rozwiązania.

Królewski przypomniał również, że właśnie w podobnych okolicznościach do Wisły trafił Jordi Sanchez. Hiszpan został pozyskany bez kwoty odstępnego w drugiej rundzie poprzedniego sezonu.

Na ten moment stanowisko jest zatem jasne. Wisła nie zamierza działać pod presją zegara. Ewentualnego nowego napastnika należy spodziewać się raczej zimą. Chociaż prezes nie wyklucza, że piłka nożna jak zwykle może przynieść niespodziewany zwrot akcji w ostatniej chwili.

POLECAMY TAKŻE