Transfer na ostatniej prostej? GKS Katowice postawił zaporową cenę
Pogoń Szczecin wciąż nie rezygnuje z pomysłu sprowadzenia Emana Markovicia z GieKSy Katowice. Skrzydłowy znalazł się na radarze Portowców, którzy mieli już wykonać konkretny krok i przedstawić Katowiczanom swoją propozycję.
Na tym etapie problemem pozostają jednak oczekiwania finansowe śląskiego klubu. Według informacji przekazanych przez Piotra Koźmińskiego na X, obie ekipy dzieli wyraźna różnica, a Katowiczanie nie zamierzają łatwo ustąpić.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
„Nadmieniałem wczoraj, że Pogoń Szczecin chciałaby pozyskać Emana Markovicia z GKS Katowice. Zaznaczałem też, że ciężko będzie o realizację tego pomysłu ze względu na różnice w oczekiwaniach. Pogoń złożyła ofertę, ale GKS oczekuje dużo więcej. Z tego co słyszę w kuluarach, transfer byłby możliwy, ale pod warunkiem, gdyby na stole pojawił się milion euro” – napisał dziennikarz.
Taka kwota może okazać się dla Pogoni barierą nie do przeskoczenia. Koźmiński zaznacza, że jego zdaniem klub ze Szczecina nie zdecyduje się wyłożyć miliona euro za piłkarza, podczas gdy GKS Katowice ma pozostawać przy swoich oczekiwaniach.
Nie oznacza to jednak, że temat jest definitywnie zamknięty. Końcówka okna transferowego potrafi przynieść niespodziewane zwroty akcji, a czasu na ewentualne rozmowy pozostało niewiele.
Na razie Marković pozostaje w każdym razie zawodnikiem GieKSy. Ewentualny transfer do Pogoni jest natomiast uzależniony przede wszystkim od pieniędzy.








