Za kulisami już go promują. Może zostać następcą Kuleszy
Prezes PZPN Cezary Kulesza zgodnie z obowiązującymi przepisami nie będzie mógł ubiegać się o trzecią kadencję z rzędu. Wybory odbędą się dopiero w 2029 roku, ale już teraz pojawiają się pierwsze sygnały dotyczące tego, kto może przejąć stery polskiej federacji.
Według informacji Weszlo.com jednym z najpoważniejszych kandydatów do tej roli jest Łukasz Wachowski. Obecny sekretarz generalny od początku prezesury Kuleszy pozostaje jednym z jego najbliższych współpracowników. W ostatnim czasie jego pozycja wewnątrz związku ma być dodatkowo wzmacniana.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Nie chodzi wyłącznie o pełnioną przez niego funkcję. Wachowski coraz częściej pojawia się również przy najważniejszych komunikatach PZPN. To właśnie on przedstawia część kluczowych umów i decyzji związku, dzięki czemu jego nazwisko jest coraz bardziej obecne w przestrzeni publicznej.
Źródło cytuje przy tym anonimowego działacza PZPN, który twierdzi, że za potencjalną kandydaturą Wachowskiego stoi Adam Kaźmierczak. – W PZPN nie ma takich przypadków. Wachowski na prezesa to projekt Adama Kaźmierczaka. A Łukasz uwierzył, że to może się wydarzyć – powiedział działacz cytowany przez Weszlo.com.
Weszlo przekonuje, że chodzi również o stopniowe budowanie pozycji Wachowskiego wewnątrz federacji. Działacze mają być oswajani z jego coraz większą rolą i obecnością przy istotnych decyzjach.
– Wystarczy spojrzeć na stronę związku i prześledzić, kto i jakie ogłasza umowy. To jasny przekaz na zewnątrz: wzmacnianie wizerunku sekretarza generalnego. Ważniejszy jest jednak ten wewnętrzny. To oswajanie wszystkich z decyzyjną rolą Łukasza – dodał anonimowy rozmówca.
Do wyborów pozostały jeszcze trzy lata. W związku z tym sytuacja może się zmienić. Na dzisiaj Wachowski jawi się jednak jako nazwisko, które może odegrać kluczową rolę w walce o schedę po Kuleszy.








