Korona szykuje ruch po kompromitacji? Padło nazwisko następcy Zielińskiego

Korona Kielce może zmienić trenera po porażce z Lechem Poznań. Jak dał do zrozumienia dziennikarz Szymon Janczyk z Meczyków, zespół może tymczasowo przejąć Filip Raczkowski.

Jacek Zieliński
Obserwuj nas w
fot. SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Jacek Zieliński

Burza po klęsce Korony Kielce!

Korona Kielce znalazła się w trudnym położeniu, a klęska 1:6 z Lechem Poznań może przesądzić o przyszłości Jacka Zielińskiego. Przed sezonem w szeregach Złocisto-krwistych rozbudzono apetyty na walkę o europejskie puchary, między innymi dzięki letnim wzmocnieniom. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie mniej optymistyczna. Zespół zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli, a jego dotychczasowy dorobek to cztery zwycięstwa, trzy remisy i cztery porażki.

Po tak bolesnym wyniku coraz więcej mówi się o możliwym rozstaniu z doświadczonym szkoleniowcem. Według medialnych wieści klub może postawić na rozwiązanie tymczasowe, zanim znajdzie docelowego następcę Zielińskiego. W takim scenariuszu szansę otrzymałby Filip Raczkowski, obecny członek sztabu szkoleniowego Korony.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

„Nie traktujcie tego jako pewnego newsa, ale słyszałem, że do przerwy na kadrę drużynę może poprowadzić Filip Raczkowski. Nie zdziwiłbym się, gdyby tak było. Pewnie też będzie poszukiwanie docelowego pierwszego trenera” – przekazał Szymon Janczyk w audycji „Ekstraklasa Raport” na kanale Meczyki.

Raczkowski dołączył do sztabu szkoleniowego Korony w tym sezonie. Wcześniej współpracował z Inakim Astizem w Legii Warszawa, a także przez dwa lata prowadził rezerwy stołecznego klubu. Ewentualne powierzenie mu pierwszej drużyny byłoby zatem dla niego istotnym krokiem w karierze trenerskiej.

Jeśli taki wariant zostanie zrealizowany, Raczkowski może poprowadzić Koronę w kilku ważnych spotkaniach: z GieKSą Katowice (24 października), Polonią Warszawa w STS Pucharze Polski (29 października), Zagłębiem Lubin (2 listopada) oraz Radomiakiem Radom (7 listopada). Na razie nie ma jednak pewności, czy Zieliński rzeczywiście straci stanowisko, a informacje o tymczasowym następcy pozostają nieoficjalne.

POLECAMY TAKŻE