Zieliński robił, co mógł, ale Inter przegrał derby z Milanem
Inter Mediolan nie będzie najlepiej wspominał ostatnich derbów. Pod koniec spotkania nie dość, że bramka, którą zdobyli z rzutu rożnego, nie została uznana, to na dodatek sędzie nie odgwizdał rzutu karnego po zagraniu ręką w polu karnym. Ostatecznie w niedzielny wieczór na San Siro górą był Milan, wygrywając (1:0). Jednocześnie przedłużyli serię bez porażki w Derbach Mediolanu do siedmiu spotkań.
Wyróżniającą się postacią w zespole Nerazzurrich był Piotr Zieliński. Włoskie media jak jeden mąż chwalą polskiego piłkarza za ogromną pracę i zaangażowanie. Choć starał się jak mógł, nie przyniosło to efektów, ale boisko mógł opuścić z podniesioną głową.
– Po raz kolejny to Polak okazał się najlepszym pomocnikiem Interu Mediolan. Pracuje zarówno „szpadą”, jak i „floretem”, poddając się dopiero jako jeden z ostatnich – napisał serwis Tuttomercato.
– Pojedynek twarzą w twarz z Luka Modrić był jednym z kluczowych elementów taktycznych. Już od początku było jasne, że część losów derbów rozstrzygnie się właśnie tam. Z czasem przewagę zyskał Chorwat, ale Polak schodzi z boiska z podniesioną głową – oceniła Corriere della Sera.
– Inter Mediolan próbował oprzeć na nim grę. Zieliński starał się odwdzięczyć i był najlepszy w środku pola, ale nawet on nie miał swojego wielkiego dnia – napisał serwis fcinter1908.it.
– Zawsze pokazuje się do gry z dużą osobowością, żeby zarządzać piłką, ale znajduje niewiele opcji do rozegrania – pisze Il Mattino.
Zieliński w tym sezonie ma na swoim koncie już 38 meczów, w których zdobył 6 bramek i zanotował dwie asysty. Ostatnio reprezentant Polski zdobył nagrodę dla piłkarza miesiąca w Interze Mediolan. W tegorocznej kampanii jest jednym z najlepszych zawodników w zespole.








