Di Gregorio stanął w obronie kolegów z Juventusu
Agent reprezentanta Włoch w ostatnich dniach publicznie zaatakował kierownictwo Juventusu. Carlo Alberto Belloni zarzucił klubowi chaos organizacyjny i stwierdził, że odpowiedzialność za nieudany sezon niesłusznie przerzucono na bramkarza. Podkreślił również, że jego klient znajduje się na listach życzeń kilku europejskich klubów i podczas letniego okna transferowego przeanalizuje ewentualne oferty.
Na te słowa odpowiedział sam Michele Di Gregorio. Bramkarz opublikował relację na Instagramie, w której podkreślił, że choć od lat współpracuje ze swoim agentem i darzy go dużym zaufaniem, nie zgadza się z częścią jego wypowiedzi.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Po wypowiedziach mojego agenta chcę wyjaśnić swoje stanowisko. Mimo że od początku kariery współpracuję z tą samą agencją i łączą mnie z nią bardzo dobre relacje, odcinam się od słów dotyczących moich kolegów z drużyny. Darzę ich ogromnym szacunkiem i uznaniem, co zawsze pokazywałem zarówno na boisku, jak i poza nim. Choć był to dla mnie trudny sezon z powodu atmosfery, która wytworzyła się wokół mojej osoby, mój profesjonalizm nie podlega dyskusji. Dopóki będę zawodnikiem Juventusu, będę szanował kolegów z drużyny i z pełnym zaangażowaniem reprezentował ten klub, tak jak robiłem to do tej pory – napisał Di Gregorio.
Oświadczenie bramkarza pojawiło się w momencie, gdy coraz częściej mówi się o jego możliwym odejściu z Turynu. Sam zawodnik nie odniósł się jednak do spekulacji transferowych, koncentrując się wyłącznie na podkreśleniu swojego profesjonalnego podejścia i lojalności wobec Juventusu.









