Cracovia wygrywa po raz pierwszy, Raków znowu przegrał
Raków Częstochowa w porównaniu do części pucharowiczów nie przełożył ligowego spotkania w ramach 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W niedzielę (16 sierpnia) pojechali do Krakowa, gdzie podejmowała ich Cracovia. Podopieczni Dawida Kroczka otworzyli wynik meczu, ale nie byli w stanie dowieźć go do ostatniego gwizdka. Po zmianie stron Pasy odwróciły wynik spotkania, wygrywając (2:1).
Na pierwszego gola kibice zgromadzeni na stadionie musieli czekać praktycznie pół godziny. W 31. minucie na listę strzelców wpisał się Patryk Makuch. Były piłkarz Cracovii oddał strzał zza pola karnego, a bramkarz był bez szans na skuteczną interwencję.
Goście utrzymali prowadzenie do przerwy. Cracovia miała groźne sytuacje, ale nie potrafiła przekuć ich na zdobycie wyrównującego trafienia. Pomóc musiało trochę szczęścia. W 56. minucie ręką w polu karnym zagrał Jean Carlos, a sędzia wskazał na wapno.
Do piłki podszedł Hasić, którego zamiary wyczuł jednak Kacper Trelowski. Mimo obronionego strzału piłka wróciła pod nogi Bośniaka, który celnie uderzył dobitkę i wyrównał wynik meczu. Było to pierwsze trafienie Pasów w sezonie 2026/2027.
Cracovia poszła za ciosem i dążyła do kolejnego gola. W 75. minucie udało im się wyjść na prowadzenie. Pochwalić trzeba przede wszystkim Mateusza Klicha, który asystował przy bramce Dominika Piły. Wynik na stadionie w Krakowie nie uległ już zmianie.
Dla gospodarzy było to pierwszy zwycięstwo w sezonie. Z kolei Raków przegrał trzeci mecz w Ekstraklasie i zamyka stawkę w tabeli.
Cracovia 2:1 Raków (56′ Hasić, 75′ Piła – 31′ Makuch)
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









