Patrik Walemark meczem z Polską zapracował na pierwszy skład
Reprezentacja Polski zagrała ze Szwecją o klasę lepiej niż kilka dni temu z Bośnią i Hercegowiną. To jednak nie wystarczyło, żeby tego dnia pokonać dobrze dysponowaną drużynę Trzech Koron. Podopieczni Grahama Pottera byli do bólu skuteczni, wykorzystując nasze błędy indywidualne w ustawieniu oraz przy stałych fragmentach gry w obronie. Na dodatek postrach na skrzydle wśród polskich obrońców siał dobrze znany nam z Ekstraklasy – Patrik Walemark.
Gwiazdor Lecha Poznań kręcił naszymi zawodnikami, jak chciał. Tymoteusz Puchacz czy Nicola Zalewski nie mieli zbyt wiele do powiedzenia w starciach jeden na jednego ze świeżo upieczonym reprezentantem Szwecji. Nie ma co się dziwić, że po spotkaniu Walemark został zasypany pozytywnymi opiniami ze strony kolegów z zespołu, a także byłych gwiazd szwedzkiej kadry. Goal.pl poprosił o komentarz w sprawie występu 24-latka dziennikarza serwisu SvenskaFans.com. Emil Annetorp przyznał, że obecność piłkarza w podstawowym składzie była niespodzianką, ale finalnie okazał się jednym z najlepszych zawodników zespołu. Występem przeciwko Biało-Czerwonym sprawił, że jego szanse na kolejny mecz w pierwszym składzie poszybowały w górę.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Trochę niespodzianką było to, że Patrik Walemark znalazł się w podstawowym składzie. Mimo to bardzo dobrze zaprezentował się w debiucie w wyjściowej jedenastce i był jednym z najlepszych zawodników reprezentacji Szwecji – powiedział Emil Annetorp w rozmowie z Goal.pl
– Walemark był aktywny i dobrze pokazywał się na wolnych pozycjach, wykonując kilka dobrych wejść za linię obrony. Najbardziej w pamięć zapadła jednak jego asysta przy golu Viktora Gyokeresa. Zawsze dobrze jest mieć wkład w zdobyte bramki, bo zwiększa to jego szanse na rozpoczęcie kolejnego meczu w podstawowym składzie – dodał dziennikarz serwisu SvenskaFans.com
Walemark błyszczy w Lechu. Teraz czas na reprezentację
Patrik Walemark występuje na boiskach PKO BP Ekstraklasy od sierpnia 2024 roku. Lech Poznań z początku wypożyczył go z Feyenoordu, lecz już po kilku miesiącach ogłoszono, że 24-latek został wykupiony z holenderskiego giganta za prawie 2 mln euro. W naszej lidze jest gwiazdą. Czy może stać się również ważną częścią piłkarskiej reprezentacji Szwecji? Według Annetorpa rywalizacja o miejsce na prawym skrzydle jest otwarta. Powodem są kontuzje m.in. Dejana Kulusevskiego oraz Anthony’ego Elangi. Po wspaniałym występie z Polską notowania Walemarka są dużo wyższe niż przed zgrupowaniem.
– Przy wielu kontuzjowanych zawodnikach, takich jak Dejan Kulusevski i Anthony Elanga, rywalizacja o miejsce na prawym skrzydle jest wciąż otwarta. Obecnie Walemark ma przewagę po bardzo dobrym występie przeciwko Polsce. Czekają nas jednak jeszcze dwa mecze i musi nadal prezentować wysoki poziom – tłumaczy nam Emil Annetorp.
Przypomniał o sobie w Szwecji. Walemark wrócił na radar
Walemark w latach 2020-2022 był związany z BK Hacken, gdzie pierwszy raz dał się poznać szerszej publice w Szwecji. Zimą 2022 roku na jego transfer zdecydował się Feyenoord, gdzie skrzydłowy ze względu na brak regularnej gry zniknął z radarów kibiców oraz ekspertów. Liga Narodów i spotkanie z Polską przywróciło go do żywych. Piłkarz Lecha Poznań swoją grą sprawił, że ponownie zwrócono na niego uwagę.
– Patrik Walemark jest w Szwecji trochę zapomnianym zawodnikiem. Pamiętam go z dobrych występów w BK Hacken, ale później nieco zniknął z mojego radaru, podobnie jak z radarów wielu innych osób. Teraz jednak zarówno ja, jak i wielu kibiców reprezentacji Szwecji, ponownie zwróciliśmy na niego uwagę – przekonuje ekspert ze Szwecji.
Czym najbardziej zachwycił Walemark szwedzkiego eksperta? Annetorp wymienił trzy jego najmocniejsze atuty. Technika, odwaga i świetna lewa noga to wizytówka gwiazdy poznańskiego klubu. Przekonali się o tym polscy piłkarze w poniedziałkowy wieczór w Sztokholmie.
– Jego technika, odwaga w pojedynkach z obrońcami i bardzo dobra lewa noga to trzy jego wyraźne atuty – mówi Annetorp dla Goal.pl
Następny mecz reprezentacja Szwecji rozegra w piątek (2 października). Podopieczni Grahama Pottera zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną. Następnie zagrają ponownie z Rumunią, którą ostatnio pokonali (2:1). Kibice Lecha Poznań z pewnością z wypiekami na twarzy będą śledzić losy Patrika Walemarka.









