Szwedzi pokazali Polsce, jak reagować
Reprezentacja Szwecji rozpoczęła spotkanie bardzo dobrze i po golu Benjamina Nygrena objęła prowadzenie. Później jednak straciła kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Polacy przejęli inicjatywę, a Sebastian Szymański doprowadził do wyrównania tuż przed przerwą. Expressen zauważa, że gospodarze schodzili do szatni z poczuciem, że muszą być zadowoleni z remisu.
Szwedzkie media podkreślają jednak przede wszystkim reakcję zespołu po zmianie stron. Według Expressen Szwecja wróciła na murawę jako „zupełnie inna drużyna” i odzyskała kontrolę. Aftonbladet zwraca natomiast uwagę na poprawę gry oraz dwa gole, które dały jej zwycięstwo. Yasin Ayari wykorzystał rzut rożny i podwyższył na 2:1, a wynik ustalił Viktor Gyokeres po świetnej akcji Patrika Walemarka.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Piłkarz Lecha Poznań zebrał bardzo dobre recenzje po swoim debiucie w podstawowym składzie. Expressen określa go mianem jednego z największych zagrożeń dla Polski, a jego występ chwali również Gyokeres. Doświadczony napastnik podkreślił jego jakość przy trzecim golu, a Graham Potter zaznaczył, że skrzydłowy był groźny przez całe spotkanie. Sam Walemark przyznał, że akcja bramkowa była efektem założeń z szatni.
Aftonbladet odnotowuje też, że był to 17. mecz z rzędu bez czystego konta. Mimo tego Victor Nilsson Lindelof podkreślał znaczenie drugiej połowy. Szwecja po dwóch zwycięstwach prowadzi w swojej grupie Ligi Narodów, a kolejne mecze rozegra na wyjazdach z Bośnią i Hercegowiną oraz Rumunią.









