Piłkarze Lecha Poznań rozpoczynają zmagania w fazie ligowej Ligi Europy. W czwartek o godzinie 21:00 zmierzą się na Selhurst Park z Crystal Palace. Gospodarze to triumfatorzy ubiegłorocznej edycji Ligi Konferencji, którzy w wielkim finale pokonali Rayo Vallecano. Bukmacherzy dają londyńczykom ponad 71 procent szans na zwycięstwo i trudno się temu dziwić. Wartość kadry „Orłów” przewyższa wycenę mistrza Polski aż dziesięciokrotnie.
Patrik Walemark postraszy defensywę Crystal Palace?
Zespół prowadzony przez Nielsa Frederiksena ma po swojej stronie mocne argumenty. Mistrzowie Polski imponują skutecznością na europejskich boiskach. Lechici trafiali do siatki w jedenastu wyjazdowych meczach z rzędu w rozgrywkach pod egidą UEFA. Zdobyli w nich średnio 2,18 gola na spotkanie. Ostatni raz „Kolejorz” nie strzelił gola na wyjeździe w pucharach w lutym 2023 roku w starciu z Bodo/Glimt. W tegorocznych kwalifikacjach Ligi Europy poznaniacy pewnie wyeliminowali farerskie KI Klaksvik oraz szwajcarskie FC Thun, zdobywając w tych dwumeczach aż piętnaście bramek.
Kluczowy udział w ofensywnych sukcesach zespołu ma Patrik Wålemark. Szwedzki skrzydłowy w sześciu pucharowych występach zanotował sześć trafień i jedną asystę. Świetne liczby wykręca także Allahyar Sayyadmanesh, autor sześciu goli we wszystkich rozgrywkach. Mecze wyjazdowe Lecha w tym sezonie gwarantują bramki. We wszystkich sześciu spotkaniach padło więcej niż 2,5 gola, ze średnią wynoszącą aż 4,17 gola na mecz. Przed wylotem do Londynu polska ekipa zaliczyła jednak potknięcie. Przegrała 1:2 z Górnikiem Zabrze, co brutalnie zakończyło serię dziewięciu spotkań z rzędu bez porażki.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Nasz typ na to spotkanie: Obie drużyny strzelą – TAK (kurs 1.80 w Superbet).
Osłabione Crystal Palace obawia się ataku Lecha Poznań
Londyńczycy przechodzą trudny okres po zakończeniu ery trenera Olivera Glasnera. Nowy menedżer, Pierre Sage, wciąż szuka optymalnych rozwiązań. „Orły” przegrały trzy z pięciu pierwszych ligowych meczów. W miniony weekend uległy na własnym stadionie beniaminkowi z Ipswich Town 2:3. Drużyna z Selhurst Park traci mnóstwo bramek. Średni wskaźnik oczekiwanych goli straconych (xGA) na poziomie 2,04 to obecnie najgorszy wynik w całej Premier League.
Sytuację Anglików pogarszają ogromne problemy zdrowotne w formacji ataku. Pierre Sage stracił swoje największe gwiazdy. Z urazami zmagają się Jean-Philippe Mateta, Ismaïla Sarr oraz Edward Nketiah. Poza grą pozostaje również obrońca Chadi Riad. Ciężar kreowania akcji spadnie we wtorek na takich graczy jak Yeremy Pino, Daichi Kamada i Jørgen Strand Larsen. Trener Lecha również musi łatać dziury w składzie. Z powodu kontuzji do Londynu nie polecieli Daniel Håkans, Antoni Kozubal, Ali Gholizadeh oraz Alex Douglas.
Czwartkowe spotkanie będzie pierwszym w historii starciem Crystal Palace z polskim klubem. Lechici grali z angielskimi zespołami zaledwie czterokrotnie, notując jedno zwycięstwo i trzy porażki. Ten jedyny triumf miał miejsce w fazie grupowej Ligi Europy w sezonie 2010/11. „Kolejorz” pokonał wówczas przy Bułgarskiej naszpikowany gwiazdami Manchester City 3:1.

Musisz mieć przynajmniej 18 lat, żeby korzystać z tej strony.
Prosimy graj odpowiedzialnie! Hazard może uzależniać.









