Ruch Chorzów odpalił w idealnym momencie
Ruch Chorzów w dwóch ostatnich spotkaniach zdobył aż pięć bramek. To szczególnie istotne, biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy zespołu z wykorzystywaniem okazji. Niebiescy długo potrafili stwarzać sytuacje, ale nie przekładało się to na gole. W meczu z Unią Skieriniewice wreszcie nastąpiło przełamanie, a drużyna po stracie bramki potrafiła szybko odpowiedzieć.
– Stworzyliśmy trochę mniej sytuacji niż w poprzednich meczach, bo tak naprawdę w spotkaniach z Bruk-Betem Termaliką czy Miedzią Legnica mieliśmy więcej klarownych sytuacji. Fajnie jednak, że przyszło to przełamanie. Dwa pewne zwycięstwa, czyli teraz w lidze i wcześniej w krajowym pucharze. Miejmy nadzieję, że wracamy już na nasze dobre tory i zaczniemy bardzo dobrze punktować – powiedział Wrąbel w rozmowie z Goal.pl.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Bramkarz Ruchu nie zachował czystego konta. Unia zdobyła efektowną bramkę, po której trudno było mieć do niego większe pretensje. Wrąbel sam przyznał, że uderzenie rywala było najwyższej klasy.
– Chciałbym zagrać na zero, ale trzeba szanować, bo to było też świetne uderzenie zawodnika Unii. Wydaje mi się, że ciężko było zrobić coś więcej. Poszedł do piłki, uderzył tak naprawdę odchodzącą z lewej nogi, piłka spadła pod poprzeczkę. Niestety. Ważne, że zaraz odpowiedzieliśmy i dowieźliśmy zwycięstwo do końca – zaznaczył zawodnik.
Jedna rzecz szczególnie ucieszyła bramkarza
Jednocześnie gol stracony przez Ruch nie wybił gospodarzy z rytmu. Zespół ruszył do kolejnych ataków, a później kontrolował przebieg spotkania. Zdaniem Wrąbla właśnie reakcja po trafieniu Unii była jednym z pozytywów tego meczu.
– Chcemy dominować na boisku przez 90 minut. Wiadomo, czasami to się nie układa po naszej myśli, ale wydaje mi się, że ta szybka zdobyta bramka dodała nam wiary w siebie. Może faktycznie pierwsza połowa, jej końcówka, była trochę gorsza, ale wydaje mi się, że w drugiej połowie już kontrolowaliśmy to spotkanie. Gdyby nie ten strzał zawodnika z Unii, to oni też za dużo przeciwko nam nie stworzyli. Swoje sytuacje wykorzystaliśmy – stwierdził Wrąbel.
Pięć goli daje powody do optymizmu
Największą zmianą pozostaje jednak liczba zdobytych bramek. Ruch w jednym spotkaniu strzelił tyle goli, ile wcześniej przez sześć ligowych kolejek. Wrąbel zwrócił uwagę, że problem nie polegał na braku okazji.
– Mieliśmy dużo tych sytuacji. Gdzieś tam sprawdzaliśmy któryś raz oczekiwane gole i mieliśmy ich do tej pory dziewięć czy dziesięć, także na pewno ta statystyka wyglądała źle. Cieszy, że w końcu nastąpiło to przełamanie i zdobyliśmy trzy bramki. W Pucharze były dwie, gdzie też mieliśmy dużo sytuacji. Pięć bramek w dwóch meczach. Teraz możemy mówić w tę stronę, a nie o trzech w sześciu. Miejmy nadzieję, że ten dorobek będzie się tylko zwiększał – przekazał golkiper Niebieskich.
Przed Ruchem teraz spotkanie z Podbeskidziem, a następnie wyczekiwane derby z Polonią Bytom. Wrąbel nie chce jednak wybiegać zbyt daleko w przyszłość. – Na pewno te najbliższe dwa mecze przed przerwą reprezentacyjną chcemy wygrać – podsumował jednoznacznym przekazem.
Sobotnia potyczka Chorzowian z Góralami zacznie się o godzinie 15:30. Mecz odbędzie sioę na SuperAuto.pl Stadionie Śląskim.









