- Reprezentacja Polski rozegrała w piątek swój 51. w historii mecz na PGE Narodowym, mierząc się z Bośnią i Hercegowiną. Było to jednocześnie pierwsze spotkanie o stawkę po dłuższej przerwie
- Ekipa prowadzona przez Jana Urbana miała plan, aby wykonać krok w kierunku powrotu do dywizji A w Lidze Narodów. Biało-czerwoni jednocześnie kolejny raz mieli coś do udowodnienia kibicom
- Kto zasłużył na pochwały, a kto na krytykę? Goal.pl wystawił oceny polskim zawodnikom za starcie przeciwko drużynie Sergeja Barbareza
Polska – Bośnia i Hercegowina, noty za mecz
Marcin BUŁKA (3) – Bramkarz NEOM SC tak naprawdę nie miał zbyt wiele pracy. Do większego wysiłku został zmuszony dopiero w końcówce spotkania, gdy po jednym z rzutów rożnych piłka wylądowała w siatce. Reprezentant Polski został jednak wcześniej sfaulowany, dlatego sędzia anulował trafienie. Bułka ostatecznie mógł zatem zakończyć spotkanie z czystym kontem.
Jan BEDNAREK (3) – Defensor FC Porto zagrał jak na lidera przystało. Mimo że Biało-czerwoni wystąpili w nowym ustawieniu, Bednarek dobrze odnalazł się w takim schemacie i stworzył solidny duet z Kacprem Potulskim. Trudno jednak wystawić mu wyższą notę, skoro bośniacki atak przez większość spotkania nie zmuszał polskiej defensywy do szczególnie ciężkiej pracy.
Kacper POTULSKI (3) – Bardzo przyzwoity występ młodego defensora. Potulski dobrze radził sobie w pojedynkach jeden na jeden, a także w powietrzu. Nie dawał się łatwo przepchnąć rywalom i nawet jeśli raz przegrał pojedynek, potrafił szybko się zrehabilitować. Jak na kolejne doświadczenie na poziomie reprezentacyjnym był to występ na plus.
Jakub KIWIOR (3) – Pochodzący z Tychów zawodnik musiał wystąpić na lewej stronie defensywy i nie było to dla niego najwygodniejsze zadanie. Kiwior kilka razy musiał mocno napracować się w defensywie, a po jednym z ataków rywali ratował się faulem, za co obejrzał żółtą kartkę. Ogólnie można było odnieść wrażenie, że ustawienie stopera na lewej obronie nie było rozwiązaniem skrojonym pod jego atuty.
Cash jednym z jaśniejszych punktów
Matty CASH (3,5) – Jeden z aktywniejszych zawodników reprezentacji Polski. Cash dobrze czuł się w ofensywie i regularnie próbował ruszać prawą stroną. Zawodnik w 55. minucie był blisko zdobycia bramki, gdy oddał mocny strzał z prawej nogi, ale na wysokości zadania stanął bośniacki bramkarz. Zabrakło konkretu, ale aktywności 29-latkowi odmówić nie można.
Michał SKÓRAŚ (3) – Zawodnik RC Lens spędził na boisku 73 minuty i momentami mógł się podobać. Pokazywał luz w grze, próbował nieszablonowych przyjęć i dryblingów, nie bał się pojedynków. Z drugiej strony mierzył się z reprezentacją zajmującą 61. miejsce w rankingu FIFA, więc oczekiwania wobec niego były większe. Brakowało przede wszystkim konkretów, czyli celnego dośrodkowania czy prostopadłego podania otwierającego drogę do bramki.
Środek pola miał problemy
Bartosz SLISZ (2,5) – Środkowy pomocnik był wyraźnie nastawiony na zadania defensywne. Momentami przypominał zawodnika trzymanego na krótkiej smyczy. Dopóki zabezpieczał tyły i nie przekraczał połowy boiska, jego gra wyglądała przyzwoicie. Problem pojawiał się wtedy, gdy trzeba było zrobić krok do przodu. Slisz rzadko pojawiał się w polu karnym rywali, nie dawał zespołowi dodatkowej jakości w ofensywie i praktycznie nie uczestniczył w pojedynkach powietrznych.
Piotr ZIELIŃSKI (3) – Pomocnik Interu Mediolan nie rozegrał rewelacyjnego spotkania. Chociaż momentami przypominał, dlaczego uchodzi za zawodnika z wyjątkową jakością techniczną. Gdy trzeba było, potrafił pokazać, że ma cyrkiel w nodze. Problem w tym, że robił to zdecydowanie zbyt rzadko. Rywale zostawiali mu sporo miejsca, którego Zieliński nie potrafił wykorzystać w takim stopniu, jak można było oczekiwać. Na plus dwa bardzo dobre przerzuty, które potrafiły zmienić kierunek akcji.
Robert Lewandowski powinien zaczynać takie mecze w podstawowym składzie?
- Tak
- Nie
- Zależy od rywala
0 Votes
Jakub KAMIŃSKI (BEZ OCENY) – Zawodnik Benfiki Lizbona grał zbyt krótko, aby wystawić mu notę. Już w 24. minucie Kamiński musiał opuścić boisko z powodu urazu przywodziciela.
Lewandowski bez wsparcia
Sebastian SZYMAŃSKI (3,5) – Piłkarz Stade Rennes był jednym z aktywniejszych zawodników w ofensywie. Szukał gry do przodu, próbował uderzeń i raz poważnie zatrudnił bramkarza Bośniaków mocnym strzałem. Na 27 podań aż 20 trafiło do adresata, a Szymański dobrze radził sobie również w pojedynkach. Brakowało jednak konkretu, który przełożyłby się na gola lub asystę.
Robert LEWANDOWSKI (2,5) – Nie był to udany występ napastnika Chicago Fire. Lewandowski nie oddał ani jednego celnego strzału i przez długie fragmenty był odcięty od gry. Większym problemem niż jeden przeciętny mecz może być jednak brak realnej alternatywy dla kapitana reprezentacji. Można zastanawiać się, czy w takich spotkaniach nie warto byłoby wprowadzać go dopiero około 60-70 minuty, aby zachować jego energię na kluczowe momenty. Kłopot w tym, że zmiennicy wciąż nie są na jego poziomie.

Rezerwowi dali do myślenia selekcjonerowi
Nicola ZALEWSKI (2,5) – Zawodnik Atalanty pojawił się na boisku stosunkowo szybko, zastępując kontuzjowanego Jakuba Kamińskiego. Miał kilka przebłysków. Raz świetnie szarpnął na boku boiska, po czym został sfaulowany i wywalczył rzut wolny. To jednak zdecydowanie za mało, biorąc pod uwagę potencjał Zalewskiego. Widać było, że brak regularnej gry w klubie odbija się na jego pewności siebie i rytmie meczowym.
Wiktor NOWAK (4) – Bardzo udany debiut zawodnika Slavii Praga. Do naprawdę świetnego występu zabrakło mu tylko gola, a był tego blisko po odważnej próbie z dystansu. Nowak zaprezentował się zdecydowanie lepiej niż Bartosz Slisz i dał selekcjonerowi Janowi Urbanowi kolejny argument przy wyborze środkowych pomocników. Co ważne, nie ograniczał się wyłącznie do zadań defensywnych. Potrafił przyspieszyć akcję, szukał gry do przodu i pokazał się jako nowoczesny pomocnik, który chce być obecny w obu fazach gry.
Przemysław FRANKOWSKI (3,5) – Bardzo dobra zmiana w wykonaniu 31-latka. Frankowski zdecydowanie lepiej od Jakuba Kiwiora czuł się na lewej stronie defensywy. Przede wszystkim szukał gry i był aktywny również w ofensywie. Po jego wejściu reprezentacja Polski zaczęła sprawniej przenosić ciężar gry do przodu, a sam zawodnik wniósł sporo energii na lewej stronie.
Karol ŚWIDERSKI – Grał zbyt krótko, aby ocenić.
Mateusz ŻUKOWSKI – Grał zbyt krótko, aby ocenić.
Czytaj więcej: Lewandowski miał swoje szanse. To jednak nie o nim będzie najgłośniej po meczu z Nigerią [OCENY]









