Na to musi uważać Polska. Bośniacki dziennikarz zdradził ich sekret

Bośnia i Hercegowina będzie pierwszym rywalem reprezentacji Polski w Lidze Narodów. Nie ulega wątpliwości, że faworytem spotkania będą Biało-Czerwoni. Bojan Selesković, redaktor naczelny i założyciel serwisu reprezentacija.ba w rozmowie z Goal.pl zdradził, w czym tkwi największa siła ich zespołu, który na ostatnim mundialu awansował do fazy pucharowej.

Kerim Alajbegović
Obserwuj nas w
Belga News Agency / Alamy Na zdjęciu: Kerim Alajbegović

Kolektyw największą siłą reprezentacji Bośni i Hercegowiny

Reprezentacja Bośni i Hercegowiny będzie pierwszym rywalem reprezentacji Polski w Lidze Narodów. Pierwsze z dwóch spotkań podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania odbędzie się już w piątek (25 września) na PGE Narodowym w Warszawie. Z kolei rewanż w poniedziałek (5 października) w Zenicy. Biało-Czerwoni przynajmniej na papierze są zdecydowanym faworytem nadchodzącego starcia, ale trzeba pamiętać, że w porównaniu do nas podopieczni Sergeja Barbarezy nie tylko wystąpili na ostatnim mundialu, ale również awansowali do fazy pucharowej.

Bośnia to 61. drużyna w rankingu FIFA. Na Mistrzostwach Świata grali tylko dwa razy, a na EURO nigdy nie udało im się awansować. Jednak odkąd stery w reprezentacji przejął obecny selekcjoner, Bośniacy poczynili widoczny progres, wyprzedzając zakładany plan o dwa lata.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

W rozmowie z Goal.pl podkreślał to Bojan Selesković, redaktor naczelny oraz założyciel serwisu reprezentacija.ba. Ujawnił nam, że siłą Bośniaków nie są pojedyncze gwiazdy, a grupa zawodników wspólnie tworząca jeden zespół.

– Po latach kryzysu reprezentacji, który zdaniem kibiców był również związany z wpływami politycznymi, mamy dziś zespół, który nie opiera się na pojedynczych gwiazdach. To raczej grupa zawodników, którzy są sobie równi i wspólnie tworzą jeden zespół. Duża w tym zasługa legendy bośniackiej piłki, Sergeja Barbareza, który od dwóch lat jest naszym selekcjonerem – powiedział Bojan Selesković w rozmowie z Goal.pl.

– Bośnia jest dwa lata przed założonym planem. W kontrakcie z nowym selekcjonerem zapisano, że celem będzie awans na EURO 2028, tymczasem udało nam się już zakwalifikować na mistrzostwa świata w 2026 roku. Nadal stawiamy na młodych zawodników i liczymy na to, że w przyszłym roku wykonają kolejny krok w swoich karierach, trafiając do dużych klubów. To powinno sprawić, że nasza reprezentacja będzie jeszcze silniejsza – dodał.

Liga Narodów i Alajbegović jako nadzieja na przyszłość

W przeszłości największą gwiazdą bośniackiej kadry, a zarazem krajowej piłki był Edin Dżeko. 40-latek zbliża się jednak do zakończenia kariery, więc nasi rywale muszą znaleźć nową gwiazdę. Większość drużyny to młodzi piłkarze, a największe papiery na granie ma Kerim Alajbegović. Zdaniem naszego rozmówcy to niesamowity talent, o czym świadczy m.in. fakt, że w wieku zaledwie 18 lat przeniósł się do Juventusu, a także został nominowany do nagrody Kopa Trophy dla najlepszego młodego zawodnika na świecie w tym roku.

– Większość naszej kadry stanowią zawodnicy poniżej 23. roku życia, ale największym talentem jest Kerim Alajbegović. Tego lata, mając zaledwie 18 lat, przeniósł się do Juventusu. Jest również kandydatem do zdobycia nagrody dla najlepszego młodego zawodnika na świecie w tym roku. To niesamowity talent. Bardzo trudno go zatrzymać – przekonuje nas Selesković.

Co ciekawe, w Bośni przykłada się bardzo małą wagę do Ligi Narodów. Tamtejsze media nie są rozgrzane analizami i informacjami na temat najbliższych rywali. Niemniej jednak Selesković podkreśla, że są świadomi siły Polaków oraz tego, że po braku awansu na mundial, Biało-Czerwoni będą chcieli pokazać się z możliwie jak najlepszej strony.

– Liga Narodów nie cieszy się u nas dużą popularnością, dlatego nie analizujemy szczegółowo naszych rywali. Wiemy jednak, że reprezentacja Polski zrobi wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony po braku awansu na mistrzostwa świata 2026. Zdajemy sobie również sprawę, że na Janie Urbanie ciąży duża presja i że wokół reprezentacji panuje pewnego rodzaju kryzys – mówi redaktor naczelny i założyciel serwisu reprezentacija.ba.

Początek meczu Polska – Bośnia i Hercegowina w piątek, 25 września 2026 roku o godzinie 20:45 na PGE Narodowym.

POLECAMY TAKŻE