Southampton wyrzucone z finału baraży o Premier League
Southampton jeszcze kilka dni temu było o krok od walki o awans do Premier League. Drużyna wyeliminowała Middlesbrough w półfinale baraży i wywalczyła miejsce na Wembley, gdzie miała powalczyć o powrót do elity. Sytuacja zmieniła się jednak błyskawicznie. Klub przyznał się do naruszenia przepisów po ujawnieniu informacji o szpiegowaniu rywali.
Według ustaleń podczas sezonu doszło do obserwowania treningów Middlesbrough, Oxford United i Ipswich Town. Przed półfinałowym starciem z Middlesbrough przyłapany został stażysta Wil Salt. Miał nagrywać zajęcia rywali. Odpowiedzialność za całą operację miał wziąć na siebie trener Tonda Eckert.
Władze rozgrywek zareagowały zdecydowanie. Southampton zostało usunięte z finału baraży Championship. Klub odwołał się od decyzji, ale apelacja zakończyła się niepowodzeniem. Oznacza to, że Middlesbrough zajmie miejsce Świętych w meczu o awans do Premier League. Rywalem zespołu będzie Hull City.
Southampton poniesie także kolejne konsekwencje. Klub rozpocznie nowy sezon z dorobkiem pomniejszonym o cztery punkty. W oficjalnym komunikacie przedstawiciele drużyny przyznali, że konieczna będzie odbudowa zaufania i wyciągnięcie wniosków po wydarzeniach z ostatnich dni.
Sprawa wywołała ogromne poruszenie w angielskiej piłce. Co ciekawe, były właściciel Crystal Palace Simon Jordan uznał karę za zbyt surową. Przypomniał też sytuację Leeds United z 2019 roku, gdy klub za podobne przewinienie otrzymał karę finansową. – Uważam, że to nieproporcjonalna kara. Jestem naprawdę zaskoczony, że podjęto taką decyzję – powiedział.









