Szczęsny ma duży wpływ na szatnię Barcelony
Wojciech Szczęsny od lat funkcjonuje w futbolu na własnych zasadach. Nigdy nie budował wokół siebie atmosfery wielkiej presji. Nie tworzył wizerunku zawodnika przytłoczonego oczekiwaniami. Od początku kariery zachował dystans i naturalność. Tak było jeszcze w czasach gry dla Arsenalu. Tak wygląda to również dziś w Barcelonie. W szatni pełnej młodych piłkarzy takie podejście zaczyna mieć coraz większą wartość.
Polski bramkarz daje zespołowi coś więcej niż tylko sportową jakość. W klubie doceniają jego profesjonalizm i doświadczenie. Szczęsny potrafi też budować atmosferę i zachować spokój w trudniejszych momentach. To właśnie między innymi dlatego Barcelona zdecydowała się sięgnąć po niego, gdy korzystał już ze sportowej emerytury w Marbelli. Razem z żoną potraktował propozycję katalońskiego klubu jako nieoczekiwaną szansę na przeżycie czegoś wyjątkowego. Miał to być dodatkowy rozdział po karierze, którą wcześniej uznawali za zamkniętą, pisze SPORT.
Szczęsny kończy obecnie drugi sezon w Barcelonie. Pozostaje zmiennikiem Joana Garcii, ale dobrze odnajduje się w takiej roli. Nie walczy za wszelką cenę o miejsce w podstawowym składzie. Według Sebastiana Staszewskiego taka sytuacja całkowicie mu odpowiada. – To dla niego bonus. Nie był to cel jego kariery. Wie, jaka jest jego pozycja. Nie ma ambicji, żeby grać w każdym meczu – powiedział Sebastian Staszewski cytowany przez SPORT.
Odejście Roberta Lewandowskiego może jednak sprawić, że znaczenie Szczęsnego jeszcze wzrośnie. Barcelona dysponuje bardzo młodą kadrą. Polski bramkarz jest dziś najstarszym zawodnikiem zespołu. Klub ceni jego wpływ na młodszych piłkarzy i rolę, którą pełni poza boiskiem. Staszewski nie ma wątpliwości, że taka postać jest potrzebna w obecnej drużynie. – Jest mentorem, nauczycielem i pozytywnym czynnikiem w szatni. Coś takiego jest potrzebne w tak młodej drużynie. Barca może potrzebować Teka bardziej niż Tek potrzebuje Barcy – dodał Staszewski.









