Laporta o sędziach i walce o tytuł
Joan Laporta oficjalnie rozpoczął kampanię przed wyborami prezydenckimi w FC Barcelonie zaplanowanymi na 15 marca. Wykorzystał tę okazję, aby odnieść się do ostatnich decyzji sędziowskich. Szczególnie mocno wybrzmiał temat meczu z Gironą i sytuacji przy drugiej bramce gospodarzy.
Prezes Barcelony mówił wprost o wrogim otoczeniu. – Sportowo i poza sportowo są ludzie, którzy nie chcą, abyśmy wygrali La Ligę. To będzie walka przeciwko wszystkim, ale ją wygramy – podkreślił. Zaznaczył, że każdy wielki zespół przechodzi moment słabszej formy. Według niego niektórzy próbują to wykorzystać, aby osłabić klub w kluczowym momencie sezonu.
Laporta stanął w obronie szatni. – Mamy skarb w szatni zbudowanej przez Deco i prowadzonej przez Flicka. Znam mentalność tych zawodników. Rozmawiałem z nimi i są gotowi odwrócić sytuację – zapewnił. Dodał, że w ostatnich pięciu latach Barcelona zdobyła dwa mistrzostwa, trzy Puchary i trzy Superpuchary. Przypomniał też, że trofea były zdobywane w bezpośredniej rywalizacji z Real Madryt.
Prezes odniósł się również do konkretnej kontrowersji. – Nadepnięcie na Kounde było bardzo wyraźnym faulem – stwierdził stanowczo. W jego ocenie takie decyzje mają realny wpływ na walkę o tytuł. W Barcelonie rośnie przekonanie, że końcówka sezonu będzie nie tylko sportową rywalizacją, ale też testem odporności na presję z zewnątrz.
Zobacz również: To idealny następca Lewandowskiego. Lepszy niż Haaland i Kane








