Feyenoord wciąż liczy na Jakuba Modera
Jakub Moder w styczniu 2025 roku uwolnił się od Brighton i przeniósł się do Holandii, gdzie podpisał kontrakt z Feyenoordem. Dla klubu z Rotterdamu był to praktycznie transfer jak za darmo. Środkowy pomocnik kosztował jedynie 1,5 mln euro. Przypomnijmy, że w przeszłości Lech Poznań, którego jest wychowankiem, dostał za niego aż 11 milionów euro. Przygoda w Holandii rozpoczęła się bardzo dobrze, ale szybko nastąpiły komplikacje.
Moder z marszu wywalczył miejsce w wyjściowej jedenastce. Co więcej, stał się kluczowym zawodnikiem, prezentując się bardzo dobrze nie tylko w rozgrywkach ligowych, ale również w Lidze Mistrzów. W 19 meczach strzelił cztery bramki i zanotował dwie asysty. Kolejny sezon miał być lepszy.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
No właśnie miał być, ale nie był. Modera zaczęły męczyć kontuzje, przez które stracił większą część sezonu. W kampanii 2025/2026 udało mu się zagrać tylko w 11 spotkaniach. Pod koniec kwietnia tego roku znowu złapał kontuzje i stracił nawet okres przygotowawczy. W Holandii pojawiły się głosy, że Feyenoord będzie chciał go sprzedać. Okazuje się jednak, że to nie prawda. Jan de Zeeuw Junior w rozmowie z WP SportoweFakty potwierdził, że w klubie wciąż liczą na polskiego piłkarza. Ekspert tamtejszej ligi jest przekonany, że gdyby nie liczne problemy, mógłby być nawet kapitanem zespołu.
– Pamiętam sytuację, gdy w Feyenoordzie kontuzji doznał środkowy obrońca. Zaoferowałem Pawła Dawidowicza, którego znali w klubie. Usłyszałem: „Mamy Modera”. W Feyenoordzie cenią Kubę za uniwersalność, bo może on wystąpić na pozycji numer „10”, ale także z tyłu – powiedział Jan de Zeeuw w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty.
– Mimo wszystko klub nie wystawił Kuby na listę transferową, co oznacza, że jeszcze w niego wierzą. Dalej brakuje w drużynie kogoś takiego jak Kuba w dobrej formie. Mógłby być nawet kapitanem. Na boisku nie zawodzi, jest wiodącym zawodnikiem. Niestety, ma pecha – dodał.
Moder ma wrócić do treningów w najbliższym czasie, co potwierdził trener Giovanni van Bronckhorst. Miejmy nadzieje, że najgorsze już za nim. Feyenoord rozpoczął Eredivisie od zwycięstwa i remisu. Obecnie po 2. kolejkach zajmuje 8. miejsce w tabeli z dorobkiem czterech punktów.









