Bezzębny Widzew i emocje na koniec. VAR uratował gospodarzy

Widzew Łódź zremisował z Radomiakiem (0:0) w siódmej kolejce PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze tym samym znów stracili punkty. W końcówce natomiast VAR anulował gola dla Radomian.

Przemysław Wiśniewski
Obserwuj nas w
fot. Kazimierz Koper / Alamy Na zdjęciu: Przemysław Wiśniewski

Widzew znów stracił punkty

Widzew Łódź chciał zrehabilitować się po odpadnięciu z STS Pucharu Polski, ale na własnym stadionie nie zdołał pokonać Radomiaka. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, jednak brakowało im konkretów pod bramką Filipa Majchrowicza.

Najlepszą okazję w pierwszej połowie mieli goście. Rafał Wolski w 14. minucie znalazł się kilka metrów przed bramką, ale jego strzał świetnie obronił Bartłomiej Drągowski. Widzew odpowiedział między innymi kontrą, w której Fran Alvarez zamiast strzelać źle dograł do Mariusza Fornalczyka.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Stipe Biuk w 62. minucie nieznacznie się pomylił. Z kolei chwilę później Fran Alvarez przegrał pojedynek z golkiperem rywali, oddając strzał z rzutu wolnego.

Największe emocje miały natomiast miejsce w końcówce spotkania. Radomiak w 78. minucie trafił do siatki po niefortunnej interwencji Przemysława Wiśniewskiego, który skierował piłkę do własnej bramki. Arbiter początkowo uznał gola, ale po analizie VAR trafienie zostało anulowane.

Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Jednocześnie dla Widzewa to kolejny wynik, który nie poprawi nastrojów przy al. Piłsudskiego. Po ostatnich niepowodzeniach coraz więcej mówi się również o przyszłości Aleksandara Vukovicia. Nad trenerem znów zbierają się ciemne chmury i spekulacje nie ucichną.

Widzew Łódź – Radomiak 0:0

POLECAMY TAKŻE