Dramat drugiego klubu z Częstochowy
Raków Częstochowa w tym sezonie radzi sobie dość dobrze, choć ma swoje problemy. Niemniej można powiedzieć, że to kolejna udana kampanii i Michał Świerczewski może być umiarkowanie zadowolony. Klub pod jego wodzą wciąż się rozwija i stale idzie do przodu. Z tego też powodu może on sobie pozwolić na nieco inne wydatki, a czymś takim z pewnością byłaby pomoc dla Skry Częstochowa.
Drugi klub w mieście spod Jasnej Góry ma bowiem olbrzymie problemy finansowe i właściwie jest na skraju bankructwa. W Skrze nigdy nie było zbyt wiele środków, ale teraz – jak informuje Kamil Głębocki z serwisu NaWylot.pl – sytuacja jest katastrofalna. Drużyna może zostać wycofana z Betclic 3. ligi, a klubowe konta zajęte są przez komorników. Piłkarz z kolei od długiego czasu nie mają wypłat. Dlatego też toczą się rozmowy z Rakowem, który mógłby pomóc lokalnemu rywalowi, ale też partnerowi.
Relacje w Częstochowie pomiędzy oboma klubami bowiem z całą pewnością są inne, niż w wielu innych miastach. Raków współpracuje ze Skrą, a w kadrze zespołu z 3. ligi jest wielu graczy wypożyczonych z Medalików. Jak przekazał dziennikarz serwisu „NaWylot.pl”, klub potrzebuje około pół miliona złotych, aby dokończyć sezon.
Zobacz także: Polacy za granicą #12: Pietuszewski z debiutanckim golem, przebudzenie Lewandowskiego. Co działo się w weekend?








