PZPN wyjaśnił wielką kontrowersję z meczu Lech – Cracovia. Chodzi o czerwoną kartkę

Mateusz Lis w meczu z Cracovią słusznie pozostał na boisku, przekazał PZPN w specjalnym komunikacie. Anulowanie czerwonej kartki przez sędziów VAR było poprawną interpretacją przepisów, czytamy.

Sędzia VAR
Obserwuj nas w
Konrad Swierad / alamy Na zdjęciu: Sędzia VAR

PZPN potwierdził prawidłowość decyzji

Lech Poznań w meczu pierwszej kolejki podejmował zespół Cracovii. Przed własną publicznością zapowiadało się na dobre, ciekawe i emocjonujące spotkanie, ale finalnie zakończyło się na rezultacie 0:0, a znacznie więcej niż o samym przebiegu gry mówiono o wielkiej kontrowersji.

Na początku drugiej połowy meczu czerwoną kartkę zobaczył bowiem Mateusz Lis. Bramkarz Lecha Poznań zagrywał bowiem piłkę ręką poza polem karnym, a to spowodowało, że Damian Sylwestrzak wyrzucił go z boiska. Po weryfikacji sędziów VAR arbiter anulował jednak swoją decyzję, co wywołało wiele dyskusji. Wszystko przez fakt, że sytuacja z 53. minuty meczu miała miejsce dokładnie na pograniczu linii pola karnego.

POLECAMY TAKŻE

W specjalnym komunikacie PZPN przekazał jednak, że decyzja podjęta przez sędziów VAR była słuszna.

W tej sytuacji istotne jest położenie piłki. Dotknięcie ręką przez bramkarza części piłki, która wystaje poza pole karne, jest traktowane jako przewinienie. Sędzia VAR analizując dokładnie dostępny materiał wideo ocenił, że dotknięcie piłki –  najpierw prawą, a następnie lewą dłonią – miało miejsce wewnątrz pola karnego i nad linią pola karnego, która zgodnie z „Przepisami Gry” do niego należy. Dlatego w tej sytuacji nie doszło do naruszenia „Przepisów Gry” – czytamy w uzasadnieniu, które opublikował PZPN.

Zobacz także: Lech nie złożył oferty za tych zawodników. „W ogóle nie był rozważany”