Betis stawia twarde warunki
AS Roma nadal pracuje nad wzmocnieniem ofensywy i analizuje kolejne nazwiska. Jak informowali wcześniej Filippo Biafora z „Il Tempo” oraz Matteo Moretto, do grona kandydatów trafił Abde Ezzalzouli. Marokańczyk jest rozważany jako jedna z alternatyw dla Antonio Nusy z RB Lipsk.
Problemem pozostaje jednak cena. Real Betis ma oczekiwać za swojego skrzydłowego aż 60 milionów euro. Taka kwota znacząco przekracza możliwości Romy i może sprawić, że transfer nie dojdzie do skutku. W klubie ze stolicy Włoch trwają więc analizy, czy warto kontynuować rozmowy.
24-letni Ezzalzouli może występować zarówno na lewym, jak i prawym skrzydle. W poprzednim sezonie był jednym z liderów Betisu, notując 15 bramek i 13 asyst w 43 oficjalnych meczach. Jego forma zwróciła uwagę również innych klubów. Tego lata sytuację zawodnika monitorują między innymi Aston Villa i Newcastle United.
Marokańczyk miał także wystąpić na mistrzostwach świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Tuż przed rozpoczęciem turnieju doznał jednak kontuzji kolana w meczu towarzyskim z Norwegią i musiał wycofać się z kadry. Co ciekawe, jego nazwisko pojawiało się w kontekście Romy już podczas ubiegłorocznego letniego okna transferowego.









