Po Europie nie było śladu zmęczenia. GKS Katowice pokazał swoją siłę [WIDEO]

GKS Katowice odniósł swoje premierowe zwycięstwo w sezonie 2026/2027 w PKO BP Ekstraklasie. W starciu drugiej kolejki śląski zespół pokonał w roli gospodarza Radomiaka (3:1).

Arkadiusz Jędrych
Obserwuj nas w
fot. Sipa US / Alamy Na zdjęciu: Arkadiusz Jędrych

GKS Katowice wysłał mocny sygnał

GKS Katowice po wywalczeniu awansu do kolejnej fazy kwalifikacji Ligi Konferencji w niedzielny wieczór chciał wrócić na zwycięski szlak w PKO BP Ekstraklasie. Śląska ekipa tydzień temu uległa Wiśle Kraków (1:2). Na drodze drużyny Rafała Góraka tym razem stanął natomiast Radomiak, który w pierwszej serii gier poradził sobie z Wieczystą Kraków (2:1). Ciekawostką był fakt, że szkoleniowiec GieKSy po raz pierwszy w karierze mierzył się z zespołem prowadzonym przez Tomasza Kaczmarka.

Pierwsza groźna sytuacja do zdobycia bramki miała miejsce po stronie Katowiczan. Już w siódmej minucie gry Filipa Majchrowicza próbował pokonać Pau Resta, który w przeszłości zdobył już bramkę w starciu z Radomiakiem. Tym razem jednak golkiper ekipy z Radomia nie dał się zaskoczyć.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Goście najbliżej strzelenia gola w pierwszej połowie byli natomiast w 28. minucie. Jan Grzesik znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem GieKSy, jednak Gabriel Kobylak skutecznie zatrzymał ofensywnego zawodnika rywali. Finalnie jednak Radomiak dał radę objąć prowadzenie w 37. minucie. Na listę strzelców wpisał się Ibrahima Camara, oddając mocne i celne uderzenie z powietrza.

Po zmianie stron gospodarze ruszyli na rywali, chcąc jak najszybciej doprowadzić do wyrównania. Najpierw swoich sił z rzutu wolnego spróbował Bartosz Nowak, ale po jego próbie piłka nieznacznie minęła światło bramki rywali. Tymczasem w 58. minucie los uśmiechnął się do GieKSy. Po centrze w pole karne finalnie niefortunnie interweniował Abodul Tapsoba, kierując piłkę do własnej bramki.

Katowiczanie w żadnym wypadku nie zamierzali zwalniać tempa po trafieniu wyrównującym. GKS szukał za wszelką cenę kolejnej bramki. Udało się w 67. minucie. Wówczas niezwykłą walecznością w polu karnym rywali wyróżnił się Ilja Szkurin, który najpierw przyjął w nieprawdopodobny sposób piłkę na klatkę piersiową, a następnie oddał strzał z nożycami i bramkarz rywali ponownie wyciągał piłkę z siatki.

W ostatnich 20 minutach do gry w szeregach gospodarzy wrócił Mateusz Kowalczyk, który stracił wcześniej tygodnie z powodu kontuzji. Tymczasem w doliczonym czasie meczu rezultat mocnym strzałem pod poprzeczkę ustalił Bartosz Nowak. Trzy punkty zostały w Katowicach. W następnej kolejce GieKSa będzie pauzować, bo starcie z Wieczystą Kraków zostało przełożone. Radomian czeka natomiast batalia u siebie z Górnikiem Zabrze.

GKS Katowice – Radomiak 3:1 (0:1)
0:1 Ibrahima Camara 37′
1:1 Abdoul Tapsoba 58′ (sam.)
2:1 Ilja Szkurin 67′
3:1 Bartosz Nowak 90+3′

POLECAMY TAKŻE