Co za końcówka! Śląsk odwrócił losy meczu z Rakowem [WIDEO]

Raków Częstochowa i Śląsk Wrocław mierzyli się ze sobą w niedzielnym meczu PKO Ekstraklasy. Rywalizacja finalnie nie ułożyła się po myśli podopiecznych Dawida Kroczka, którzy na własne życzenie przegrali 1:2.

Piotr Samiec-Talar
Obserwuj nas w
Tomasz Karczewski / Alamy Na zdjęciu: Piotr Samiec-Talar

Raków Częstochowa przegrywa ze Śląskiem Wrocław

W niedzielę odbyło się bardzo ciekawe starcie w ramach 2. kolejki rozgrywek PKO Ekstraklasy. A w nim Raków Częstochowa mierzył się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Medaliki przystąpiły do tej rywalizacji po awansie do kolejnej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Beniaminek natomiast przed tygodniem przegrał z Górnikiem Zabrze (1:2).

Rywalizacja w pierwszej odsłonie toczyła się pod dyktando Rakowa Częstochowa. Podopiecnzi Dawida Kroczka byli stroną dominującą, podczas gdy Śląsk Wrocław sporadycznie miał okazję zagrozić gościom. W pierwszej połowie jednak nie obejrzeliśmy goli, a obie drużyny schodziły do szatni z poczuciem sporego niedosytu.

Po przerwie obejrzeliśmy wreszcie konkrety. W 60. minucie Jean Carlos Silva obsłużył podaniem Mahira Emreliego, który wpisał się na listę strzelców. Napastnik udowodnił, że przyszedł do Rakowa Częstochowa w dobrej formie i z zamiarem bycia liderem drużyny.

Śląsk Wrocław próbował odrobić straty, ale nie wychodziły im najlepiej akcje ofensywne. Podopieczni Dawida Kroczka byli doskonale dysponowani w tyłach i nie dali rywalom sobie zagrozić. Aż do 85. minuty, kiedy Kacpra Trelowskiego pokonał Luka Marjanac. Trafienie zawodnika gospodarzy nie było ostatnim akcentem w tym meczu. Chwilę później Wojskowi byli już na prowadzeniu po trafieniu Piotra Samca-Talara. Tym samym spotkanie zakończyło się ogromną sensacją.

Raków Częstochowa już w czwartek zmierzy się przed własną publicznością z Hammarby IF w kolejnej rundzie eliminacji do Ligi Konferencji. Śląsk Wrocław natomiast poszuka pierwszych punktów w domowym meczu przeciwko Cracovii.

Raków Częstochowa – Śląsk Wrocław 1:2

Emreli (60′) – Marjanac (85′), Samiec-Talar (89′)

POLECAMY TAKŻE