Arka Gdynia spadła z Ekstraklasy
Arka Gdynia z nożem na gardle i dużą determinacją przystąpiła do ligowego starcia z Bruk-Bet Termaliką. Goście byli już pewni spadku, natomiast ekipa Banasika wciąż mogła marzyć o utrzymaniu. Jednak do tego potrzebowała zwycięstwa, a początek spotkania ułożył się dla niej fatalnie. Arka zaatakowała z dużą werwą i stworzyła bardzo groźną sytuację, ale to zespół z Niecieczy objął prowadzenie już w 12. minucie.
W kolejnych minutach gospodarze stworzyli wiele ciekawych sytuacji i byli bardzo bliscy wyrównania, ale brakowało im skuteczności i być może trochę szczęścia. Termalica również próbowała rozgrywać i atakować, ale to Arka była dużo groźniejsza. Swego dopięła dopiero w samej końcówce pierwszej odsłony, gdy na listę strzelców wpisał się Espiau.
Druga część gry znakomicie zaczęła się dla Arki i w 52. minucie wyszła na prowadzenie po strzale Gutkovskisa. Drużyna z Gdynii nie zdołała jednak przekuć swojej przewagi w kolejną bramkę i zapewnić sobie spokojnej końcówki meczu. Tymczasem po stałym fragmencie gry w 77. minucie wyrównał Kasperkiewicz.
Ostatnie minuty zrobiły się bardzo nerwowe dla gospodarzy, którzy walczyli o zwycięstwo i nieco lepszą sytuację przed ostatnią kolejką. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem i Arka zachowa iluzoryczne szanse na utrzymanie, Bruk-Bet niespodziewanie zdobył trzecią bramkę w doliczonym czasie gry. Gospodarze już nie zdołali odpowiedzieć na to trafienie i spadek Arki z Ekstraklasy stał się faktem.









