Śląsk dalej z Simundzą. Zostaje na kolejne dwa lata
Śląsk Wrocław po zaledwie roku nieobecności wraca na boiska Ekstraklasy. Po niedzielnym zwycięstwie nad Polonią Bytom zapewnił sobie drugie miejsce w tabeli pierwszej ligi. Duża w tym zasługa świetnej dyspozycji podczas rundy wiosennej – wrocławianie byli zdecydowanie najlepiej punktującą ekipą w stawce i wyprzedzili swoich największych rywali. Muszą ustąpić jedynie Wiśle Kraków, do której tracą siedem punktów i na pewno już jej nie dogonią.
Dla Śląska ten awans to spory sukces, biorąc pod uwagę, że wiele drużyn ma problemy z szybkim powrotem do elity. Klubowi z Wrocławia udało się to osiągnąć od razu, przy okazji unikając rewolucji kadrowej. Na przestrzeni miesięcy wiele mówiło się o pracy Ante Simundzy i potencjalnym zwolnieniu, ale władze utrzymały nerwy na wodzy i mogą być teraz zadowolone z tej decyzji, bowiem 54-latek ponownie wprowadził swój zespół do Ekstraklasy.
W Śląsku mogą więc w pełni skupić się na przygotowaniach do kolejnego sezonu. Co stanie się z Simundzą? Rąbka tajemnicy uchylił Bartosz Wieczorek, zdaniem którego szkoleniowiec pozostanie we Wrocławiu również po awansie. Jego umowa zostanie przedłużona o dwa lata.
Simundza pracuje w Śląsku od grudnia 2024 roku. Przejął go w trudnej sytuacji i mimo niezłych wyników nie zdołał utrzymać w Ekstraklasie. Klub ponownie mu zaufał, a ten odpłacił się awansem osiągniętym już w kolejnym sezonie.








