REKLAMA
REKLAMA

"W Barcelonie nie mieli jaj, by przyznać, że się mylili!"

dodał: Paweł Paczocha  |  źródło: RAC1  |  06.11.2020 08:58
"W Barcelonie nie mieli jaj, by przyznać, że się mylili!"

Dani Alves w barwach PSG  |  PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Dani Alves nigdy nie gryzł się w język, a po opuszczeniu FC Barcelony latem 2016 roku Brazylijczyk nie szczędzi cierpkich słów włodarzom katalońskiego klubu. W najnowszym wywiadzie mówi o tym, że planował powrót na Camp Nou, dlaczego wybrał PSG i co radzi Sergino Destowi.

- Nie jestem jednym z tych, którzy rzucają w kogoś kamieniami, ale zarząd Barcelony zachowuje się jak prostytutki. Nie mówię, że to jedynie wina Josepa Marii Bartomeu, być może ktoś mu źle doradzał. Klub odchodzi od swojej filozofii, więc to normalne, że ma problemy. Pozwolili mi odejść z klubu, ale gdy nie mogli kupić nikogo nowego [FIFA nałożyła na Barcelonę zakaz transferowy obejmujący ostatecznie zimowe okienko 2015 roku za złamanie regulaminu dotyczącego transferów i rejestracji zawodników do lat 18 – przyp. red.], przybiegli do mnie z propozycją przedłużenia umowy. Wydało mi się to lekceważące. Gdyby traktowali mnie tak, jak na to zasłużyłem, zostałbym w Barcelonie do dzisiaj, bo uważam ten klub za mój dom i miejsce, które kocham. Po roku chciałem wrócić. Poszedłem do Juventusu, by pokazać, że wciąż prezentuję wysoki poziom i Barca mogłaby mnie odzyskać za darmo, ale włodarze nie mieli jaj, by przyznać się, że się mylili. Do dziś śledzę mecze Barcelony. Czasem to lubię, ale ze względu na indywidualności, a nie tożsamość drużyny – powiedział defensor Sao Paulo w rozmowie z Esports RAC1.

Wyjawił też kulisy fiaska jego przenosin do Manchesteru City.

- Latem 2017 roku byłem blisko transferu do Manchesteru City. Byłby to powrót pod skrzydła Guardioli, ale ostatecznie wybrałem Paryż ze względu na rodzinę, która wiele wycierpiała w Turynie, a także dlatego, że zadzwonił do mnie Neymar i poprosił, bym dołączył do PSG.

Na koniec udzielił rad jego najnowszemu następcy na prawej obronie Barcelony, Sergino Destowi.

- Ma wysoką jakość i może odnieść sukces w Barcelonie, ale nie lubię porównań. Wcześniej zdarzyło mi się to z Cafu… To bezsensowne. Jeśli muszę udzielić Destowi rady, to powiem, by po prostu podał piłkę Messiemu.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

FCHollywood | 06.11.2020 09:53

Bez sensu, to jest ta rada. Jak jakiś kanapowiec bez wiary w siebie.

Monochromatyczn | 06.11.2020 10:13

Bezczelny cygan, jego rodzina "wiele wycierpiała w Turynie"? :)  Dobrze, że nie w brazylijskim slumsie, bo tatuś to wyjątkowy przygłup i gdyby nie piłka pewnie by tam skończył.

xxBANGxx | 06.11.2020 10:55

Dani Alves do najmądrzejszych nie należy, heh.

"Nie jestem jednym z tych, którzy rzucają w kogoś kamieniami, ale zarząd Barcelony zachowuje się jak prostytutki." - tutaj sam sobie przeczy, props.

"Jeśli muszę udzielić Destowi rady, to powiem, by po prostu podał piłkę Messiemu." - A to jest zaj****ta rada, chapeau bas. :D

propu31 | 06.11.2020 12:17

Zapewne tutaj nastąpił problem w tłumaczeniu tego wywiadu, albo wyrwany został kontekst.
Kibice Juve od razu się rzucają do gardeł, zamiast poczytać w spokoju. To nie przypadek, że wielu byłych "pracowników" Barcy krytykuje ten klub.

slavoy | 06.11.2020 15:23

@propu31

Prosze rozwinac swoja mysl :)


Posesivo | 06.11.2020 18:20

Nic wielkiego nie powiedział. Zawiedziony, że Barcelona go już nie chciała, zawiedziony życiem w Turynie, które widocznie nie było rozrywkowe i tyle

xxBANGxx | 07.11.2020 00:41

Posesivo
Po jego wypowiedziach widać że to przygłup.

Posesivo | 07.11.2020 02:07

xxBANGxx : piłkarz ma grać, Alves u nas piłkarsko nie zawiódł i mnie jako kibica tylko to interesuje

Monochromatyczn | 07.11.2020 10:25

@Posesivo - wiele wskazuje na to, że rozwalił szatnię w finale LM odbierając nam szanse na zwycięstwo w drugiej połowie - a to jako kibica bardzo mnie interesuje ;)

fcb-fan | 07.11.2020 11:05

xxBangxx

"Po jego wypowiedziach widać że to przygłup."

Po Twoich też a Ty wciąż tego nie rozumiesz.

xxBANGxx | 07.11.2020 14:21

fcb-fan
spłyń z falami gnojówki mordeczko, tam gdzie twoje miejsce ;)

dalmare | 07.11.2020 18:55

Wprawdzie odrzuca umieszczać post w sąsiedztwie gnojówki (| 07.11.2020 14:21), ale trzeba sprostować falszywą informację.

Żałosne jest informować że Dani Alves odebrał szanse Juventusowi na finał LM 2017.
("...rozwalił szatnię w finale LM odbierając nam szanse na zwycięstwo w drugiej połowie..." | 07.11.2020 10:25)
Odebrał go Real golami CRonaldo i innych.

Napięcie w szatni uwidoczniło się tym że Bonucci trącił w twarz Dybalę każąc mu się obudzić, po tym jak cofnął się w grze przez żółtą kartkę w 10' (poprzednio Dybala był wydalony na początku meczu swej repre za drugą żółtą). Barzagli skarcił Bonucciego stwierdzeniem że jego błąd dał 0-1 CRonaldo. (Opisała to LaStampa będąca własnością właścieciela Juventusu.)
Po szatni Real był po prostu sobą, w dobrym okresie CRonaldo, Marcelo, Casemiro i całej reszty.

Deyna1947 | 07.11.2020 19:37

Podobno szatnie to rozwalił Bonucci nawet po tym finale zrobił sobie roczną przerwę na grę w Milanie:)

Monochromatyczn | 07.11.2020 21:02

@dalmare - zanim będziesz tu oceniać co jest żałosne ze swojej tradycyjnie nieomylnej pozycji, to sprawdź fakty. Mario Mandzukic już dawno wytłumaczył, że awantura zaczęła się jeszcze przed pierwszą połową, a wywołał ją Alves. Cytat poniżej, ale pewnie i tak zamiast przeprosić za niewiedzę, obwieścisz nam, że dalmare wie lepiej od Mandzukica, który tam był, a Dani Alves i Bonucci wylecieli z zespołu bez powodu.

"Spodziewaliśmy się, że Dani Alves rozpocznie od swojego zwyczajowego puszczania muzyki z Radio Party Groove podczas gdy my się będziemy przebierać. Tym razem jednak na tym nie poprzestał. Przegiął puszczając Samba Do Janeiro na maksymalnej głośności jakby chciał żeby nam popękały bębenki w uszach i zaczął tańczyć jakby jutro miało nigdy nie nadejść.
Pomyślałem, że zachowuje się jak głupek, ale go zignorowałem. Leo tego nie zrobił, ponieważ dla niego Liga Mistrzów była obsesją. Podszedł do Daniego i powiedział mu, że jeśli za 3 sekundy nie wyłączy tej muzyki, to połamie mu nogi. Oczywiście wybuchła awantura, która wydawała się nie mieć końca. Dani Alves powiedział, że nawet jeśli przegra ten finał, to ma już w szatni trzy trofea za zdobycie LM, podczas gdy Bonucci nie ma żadnego. W tym momencie przykuł uwagę wszystkich. Ja zdobyłem Ligę Mistrzów, ale nigdy bym komuś czegoś takiego nie powiedział. Nie powinniśmy przecież nawet rozważać możliwości porażki. Wtedy Leo złapał Daniego za gardło i zamierzał go uderzyć. Rozdzielił ich trener Allegri, który powiedział, że nie obchodzi go kto zaczął i że po tym meczu obaj zostaną wyrzuceni."

xxBANGxx | 07.11.2020 21:32

Zgaszona nie po raz pierwszy, ale w życiu się do błędu nie przyzna.
Będzie udawała, że ten temat nigdy nie miał miejsca, heh. Pozdro Mono!

Monochromatyczn | 08.11.2020 00:17

Nie spoufalaj się, bo _napletta_ twierdzi, że ja to Ty... ;)

xxBANGxx | 08.11.2020 00:55

No to będzie miał ubaw, że rozmawiam sam ze sobą. :D



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy