REKLAMA
REKLAMA

Radykalny projekt Liverpoolu i Man Utd odrzucony!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Premier League  |  14.10.2020 20:39
Radykalny projekt Liverpoolu i Man Utd odrzucony!

Projekt Liverpoolu i Manchesteru United odrzucony  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Forsowany przez Liverpool i Manchester United radykalny plan przebudowy angielskiej piłki pod nazwą "Project Big Pictures" został w środę jednogłośnie odrzucony przez akcjonariuszy Premier League.

Decyzja o odrzuceniu przedstawionego projektu została podjęta podczas wirtualnego spotkania przedstawicieli 20 klubów, które odbyło się w środę. Po jego zakończeniu poinformowano, że ani Premier League, ani Angielska Federacja Piłkarska (FA) nie poprą, ani nie będą realizować projektu, który obejmował między innymi zmianę struktury głosowania w Premier League, jak również modeli finansowania Angielskiej Ligi Piłkarskiej (EFL) i Angielskiej Federacji Piłkarskiej (FA).

"Wszystkie 20 klubów Premier League zgodziło się dziś jednogłośnie, że Project Big Picture nie będzie wspierany ani realizowany przez Premier League, ani przez FA. Ponadto, udziałowcy Premier League zgodzili się współpracować jako 20 klubów nad strategicznym planem przyszłych struktur i finansowania angielskiej piłki nożnej, konsultując się ze wszystkim zainteresowanymi stronami w celu zapewnienia żywej, konkurencyjnej i zrównoważonej piramidy piłkarskiej" - czytamy w oficjalnym komunikacie Premier League.

"Kluby będą pracować wspólnie, w otwartym i transparentnym procesie, skupiając się na strukturze rozgrywek, kalendarza, zarządzaniu i stabilności finansowej. Projekt ten cieszy się pełnym poparciem FA i będzie obejmował zaangażowanie wszystkich zainteresowanych stron, w tym kibiców, rządu i oczywiście EFL" - dodano.

Kontrowersyjny plan największych klubów


Propozycje sporządzone przez Liverpool, a następnie wspierane przez Manchester United, obejmowały kilka poważnych zmian w strukturze angielskiej piłki. Jednym z założeń "Project Big Picture" było zmniejszenie liczby klubów w Premier League z 20 do 18 oraz rezygnację z EFL Cup (Puchar Ligi Angielskiej) i Tarczy Wspólnoty.

To jednak nie wszystko. Plan zakładał również przekazanie 25 procent wszystkich przychodów Premier League na rzecz EFL, a także zniesienie systemu "jeden klub, jeden głos". Najsilniejsze kluby proponowane zmiany argumentowały tym, że to właśnie one generują największe zainteresowanie ligą i ich wpływ powinien być proporcjonalny do generowanego zainteresowania. Po przyjęciu takiego rozwiązania wszystkie kluczowe decyzje należałyby de facto do klubów z czołowej szóstki.

Pakiet ratunkowy dla klubów z niższych lig


Kluby Premier League uzgodniły również udostępnienie pakietu ratunkowego, mającego na celu uniknięcie bankructwa klubów League One i League Two ze względu na finansowe skutku pandemii koronawirusa i zapewnienie możliwości dokończenia przez nich sezonu 2020/21.

"Kluby League One i League Two są w większym stopniu uzależnione od przychodów z meczów i mają do dyspozycji mniej środków niż kluby Championship i Premier League, w związku z czym są bardziej zagrożone, szczególnie w czasie, gdy kibice są wykluczeni z udziału w meczach" - czytamy w komunikacie.

"Oferta ta składać się będzie z dotacji i nieoprocentowanych pożyczek w kwocie kolejnych 50 milionów funtów, oprócz 27,2 miliona funtów wypłaconych już w tym roku na rzecz League One i League Two, co łącznie daje 77,2 miliona funtów" - dodano.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

Konradosmen | 14.10.2020 23:01

to było do przewidzenia, bo taki plan byłby na reke 5,6 najlepszym klubom w angli a reszta w  opozycji...

kanonier43 | 15.10.2020 14:21

"swojego czasu" Celtic i Rangers chciały przenieść się do PL,niech więc Liverpool i M.UTD tam się przeniosą,jakie będą wpływy i CHL zapewnione;
takie pomysły mogą się zrodzić tylko w amerykańskich głowach właścicieli - przecież w hokeja na lodzie można grać w Chicago i Miami a piłkę wrzucać do kosza w Bostonie czy LA tam nie raz tak bywalo



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy