REKLAMA
REKLAMA

Marsylia zremisowała z Lille

dodał: Patryk Śliwiński  |  źródło: Francja.goal.pl  |  20.09.2020 22:52
Marsylia zremisowała z Lille

Dimitri Payet  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Marsylia zremisowała z Lille w meczu 4. kolejki Ligue 1 1:1 (0:0). Gospodarze nieco gorzej prezentowali się od gości, ale niewykorzystane okazje Lille zemściły się w końcówce spotkania, dlatego drużyny ostatecznie podzieliły się punktami.

W pierwszej połowie nie działo się zbyt wiele. Zarówno gospodarze jak i goście tylko jedną, spośród czterech wypracowanych akcji, kończyli uderzeniem w światło bramki. Najbliżej zdobycia bramki była jednak drużyna Lille. W 43. minucie Celik miał dobrą okazję, ale jego strzał wyłapał Mandanda, choć Francuz miał przy tym lekkie problemy.

Na drugą połowę znacznie bardziej zmotywowani wyszli piłkarze Lille. Zdobyli oni bramkę już w 47. minucie. Wtedy to Bamba zagrał prostopadłą piłkę do Luiza Araujo. Brazylijczyk przełożył obrońcę w polu karnym, schodząc na lewą nogę i oddał precyzyjny płaski strzał przy słupku, otwierając wynik meczu.

Goście w drugiej odsłonie byli zdecydowanie lepszą drużyną i kilkakrotnie mieli okazję podwyższyć prowadzenie, w obramowanie bramki trafiali między innymi Yilmaz oraz Araujo. Sprawdziło sie jednak powiedzenie, że niewykorzystywane okazje lubią się mścić.

W 85. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Wtedy to rzut rożny wykonywali zawodnicy Marsylii. W polu karnym najlepiej odnalazł się Germain, który wykorzystał dośrodkowanie Sansona i ustalił wynik spotkania na 1:1.




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

MarseilleFan | 20.09.2020 23:02

Dzisiaj kibice obu drużyn mogą być źli. Fani gości bo Lille  powinno ten mecz wygrać, a fani Marsylii bo zagraliśmy kolejne żałosne spotkanie. Mandanda kolejny raz wyprawiał cuda w bramce, a Lille dodatkowo miało słupek i poprzeczkę. Wstyd, że na Velodrome Marsylia daje się tak ruchać.
Kogo można wyróżnić? Oczywiście Andre Villasa Boasa, ale nie dlatego, żeby go pochwalić tylko po to by wskazać winnego tego beznadziejnego widowiska. Dlaczego nie trzyma sie jednej sprawdznej formacji tylko eksperymentuje w tak ważnym meczu? Drugi Guardiola sie znalazł. Oczywiście dzisiaj również musiał udowodnić swoją taktyczną impotencję. Nawet zwolnienia Garcii tak nie pragnąłem jak teraz Portugalczyka. Z tym trenerem drugi raz farta mieć nie będziemy i nawet o Ligę Europy będzie ciężko.

OM1899 | 21.09.2020 05:39

Ten remis jak zloto przy takiej grze..ch***wej



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy