REKLAMA
REKLAMA

LE: Siedem goli Lyonu!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  23.02.2017 22:58
Kolejną kanonadę urządzili sobie piłkarze Olympique'u Lyon, którzy rozgromili przed własną publicznością AZ Alkmaar 7:1 (4:1) w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Europy. Les Gones pewnie awansowali do kolejnej rundy, wygrywając dwumecz aż 11:2. Macieja Rybusa zabrakło dziś w meczowej kadrze.

Pomimo sporej zaliczki uzyskanej w pierwszym spotkaniu, Les Gones mieli ogromną ochotę do strzelania kolejnych bramek. Wynik meczu otworzyli już w piątej minucie gry, kiedy po fatalnym błędzie Hapsa piłkę przejął Fekir i w sytuacji sam na sam z Krulem ulokował futbolówkę w siatce.

W 17. minucie było już 2:0 - Darder wprowadził w pole karne Jalleta, który wycofał piłkę spod linii końcowej na jedenasty metr, skąd do bramki skierował ją Cornet. Dziewięć minut później odpowiedzieli goście z Alkmaar, którzy zdobyli bramkę po płaskim uderzeniu Garcii zza pola karnego.

Nie minęła jednak minuta i gospodarze wrócili na dwubramkowe prowadzenie - po dośrodkowaniu Ghezzala z rzutu rożnego futbolówka spadła pod nogi Fekira, który po nodze obrońcy podwyższył na 3:1. W 34. minucie Krul znów musiał wyciągać piłkę z siatki, po tym jak z podania Ghezzala skorzystał Darder.

W pierwszym kwadransie drugiej połowy dwukrotnie przetestowany został Lopes - najpierw obronił próbę Garcii, a później poradził sobie z uderzeniem Jahanbakhsha. W 78. minucie gola dołożyli jednak przedstawiciele Ligue 1 - po akcji lewą stroną Darder zagrał do Fekira, który skompletował hat-tricka.

Nie był to jednak koniec strzelania w Lyonie, albowiem podopieczni trenera Genesio zdołali pokonać Krula po raz szósty. Tym razem asystę zanotował Jallet, a w sytuacji jeden na jednego Holendra pokonał Aouar. Dwie minuty później wynik meczu na 7:1 ustalił Diakhaby, który celnie główkował po dośrodkowaniu Fekira z rzutu rożnego.

Olympique Lyon - AZ Alkmaar 7:1 (4:1)
1:0 Fekir 5'
2:0 Cornet 17'
2:1 Garcia 26'
3:1 Fekir 27'
4:1 Darder 34'
5:1 Fekir 78'
6:1 Aouar 87'
7:1 Diakhaby 89'

Pierwszy mecz: 4:1

Awans: Olympique Lyon

żółte kartki:
Cornet, Jallet - Garcia, Haps

Składy:

Lyon: Lopes - Jallet, Diakhaby, Yanga-Mbiwa, Rafael - Darder, Tousart (81' Tolisso), Ferri - Cornet (63' Aouar), Fekir, Ghezzal (76' Lacazette)

AZ: Krul - Haps, Wuytens, Vlaar (46' van Eijden), Johansson - Rienstra, Luckassen - Jahanbakhsh (71' Seuntjens) - Garcia, Friday (77' Weghorst), Bel Hassani

Sędzia główny: Alexey Kulbakov (Białoruś)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

arsenal&wisla | 23.02.2017 22:59

Swietny mecz Lyonu. Pokaz siły vs pokaz słabosci ligi holenderskiej.

Godenzonen | 23.02.2017 23:25

OL zmiażdżył AZ, ale Alkmaar mozna to wybaczyc bo w LE to oni od lat bronią honoru i co jakiś czas zachodzą daleko. Teraz byli za ciency, dobrze ze chociaz wyszli z grupy

MrLuis82 | 23.02.2017 23:29

A jednak i Gonalons zasiadł na ławce po serii słabych meczów. Natomiast OL nie pozostawił Alkmaar złudzeń. Oby tak dobrze było również w Ligue 1 ;)

Joker | 23.02.2017 23:50

Ale patrząc na liczbę okazji to AZ w tym dwumeczu mogło strzelić trochę więcej niż 2 gole, ale tu wyszła różnica w jakości obu drużyn... Zresztą co się dziwić jak Eredivisie coraz częściej zaczyna przypominać trochę rozgrywki juniorskie...

Litmanen | 24.02.2017 00:28

Przyjęli 11 goli, ale mozna spytać gdzie są inne druźyny z Holandii? Od lat w LE tylko Alkmaar gra regularnie całą kampanię z fazą grupową, Ajax dochodzi wyoutowany z LM zwykle i tez nie ogrywa roli, PSV tez brak regularnosci, w zeszlym roku blysneli vs Atletico w 1/8 LM ale to za malo. Inne kluby nie licza sie kompletnie, Ruscy mają ich duzo więcej na poziomie

Trendy | 24.02.2017 06:27

Noo too był dopiero mecz w wykonaniu OL! Zdaje się, że Fekir wraca powoli w wielkim stylu. Nie jest to jeszcze 100% tego co było przed kontuzją ale jest znacznie lepiej. W pierwszej części sezonu byłem przerażony jego dyspozycją.

Druga sprawa to że pomoc bez Gonalonsa jednak może funkcjonować i powiem więcej... funkcjonuje lepiej. Być może kapitan musi po prostu wrócić do formy jednak na chwilę obecną są od niego lepsi w składzie.

Po trzecie to mam nadzieję, że młody Aouar coraz częściej będzie dostawał swoje szanse. Gość ma zaledwie 18 lat, a już widać, że będzie z niego świetny zawodnik. Kolejna perełka ze szkółki OL.

Po czwarte Mapou... Ehh co by tu o nim powiedzieć żeby nie psuć sobie humoru po meczu... Oby po prostu Mammana z Diakhabym jak najrzadziej byli kontuzjowani aby ten "defensor" nie musiał już wychodzić na boisko.

Piotrek1979 | 24.02.2017 11:13

To nie jest pierwszy mecz, który pozakazuje jak duży potencjał drzemie w tej drużynie, szczególnie jeśli chodzi o ofensywę. AZ to nie jest może jakiś gigant, ale ten wynik musi robić wrażenie. Problem w tym, że OL przeplata mecze bardzo dobrze meczami bardzo kiepskimi. Ciekawy jestem na kogo trafią w kolejnej rundzie.

MrLuis82 | 24.02.2017 15:35

A mnie to zastanawia, czemu nie ma od jakiegoś czasu N'Koulou w składzie? Przecież jest nieporównywanie lepszy od tego "giganta" Mapou..

Piotrek1979 | 24.02.2017 17:32

MrLuis82
brak N'koulou w kadrze to raczej decyzja trenera.  Podobno Genesio wyżej ceni nawet Mapou. To by oznaczało, że Kameruńczyk musi być w dramatycznie słabej formie po tym PNA. Zresztą prawda jest taka, że N'Koulou znacznie obniżył loty i to już jakiś czas temu. A pomyśleć, że jeszcze ze 2 sezony temu przyglądały mu się Barcelona i Bayern.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy