REKLAMA
REKLAMA

Juve na kolanach, Simeone bohaterem!

dodał: Tomasz Lubczyński  |  źródło: SerieA.pl  |  27.11.2016 16:59
Doppietta Diego Simeone była kluczowa w zwycięstwie Genoi nad liderem Serie A i Mistrzem Włoch, Juventusem. Genueńczycy prowadzili ze Starą Damą 3:0 już po 30 minutach pojedynku, w drugiej połowie goście odpowiedzieli tylko pięknym wolnym Pjanicia i ostatecznie polegli 1:3. Mimo to zachowali oczywiście pierwsze miejsce w tabeli, jednak strata Milanu stopniała do czterech punktów.

Genoa wzięła się do roboty od pierwszych minut. Już w trzeciej mieliśmy zresztą 1:0 dla miejscowych, które zostało zapoczątkowane przez błąd Lichtsteinera. Na bramkę pomknął Rigoni, którego strzał wybronił Buffon, pierwsza dobitka również nie znalazła drogi do siatki, ale przy drugiej Simeone był bezbłędny.

To nie był jedyny cios w pierwszym kwadransie. Po 12 minutach mieliśmy bowiem 2:0, gdy Lazovic zrobił sobie kilkudziesięciometrową przebieżkę na skrzydle po czym wrzucił piłkę do idealnie wchodzącego Simeone, który pokonał Buffona głową i zaliczył doppiettę.

Genueńczycy poczuli krew i postanowili kuć żelazo póki gorące. Trzecia bramka padła jeszcze przed 30 minutą. Wówczas to po sporym zamieszaniu piłkę do siatki skierował Rigoni, próbował wybijać ją jeszcze Sandro, ale futbolówka przekroczyła już linię bramkową.

Tym samym Mistrz Włoch po pierwszej połowie znalazł się na kolanach.

Po zmianie stron Stara Dama rzuciła się oczywiście do ataku, Allegri musiał powiedzieć/wykrzyczeć piłkarzom kilka gorzkich słów i szukali gola na 1:3. Najpierw Pjanic pomylił się minimalnie, później Khedira kompletnie zepsuł stuprocentową sytuację z kilku metrów.

Trener Juve wprowadził w 53 minucie na boisko Higuaina za Lichtsteinera, a w pierwszym kwadransie drugich 45 minut Genoa oczywiście skupiała się głównie na kontratakach i po jednym z nich Simeone stanął przed szansą na hattricka, ale Buffon wygrał z nim pojedynek jeden na jednego.

Brakowało jednak gościom pomysłu na sforsowanie defensywy Grifonich i aż do ostatniego kwadransa utrzymywało się 3:0 z pierwszej połowy. W końcu Juve dostało jednak wolnego pod polem karnym Genoi i Miralem Pjanic uderzył w swoim stylu, czyli nie do obrony.

Tylko na obronę honoru było jednak stać Juve w tym meczu, końcowy wynik wciąż w pełni zadowalał Genoę, która zgarnęła komplet punktów.

Genoa CFC - Juventus FC 3:1 (3:0)
1:0 Simeone 3'
2:0 Simeone 12'
3:0 L. Rigoni 28'
3:1 Pjanic 82'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 41 komentarzy

NdzInt | 27.11.2016 17:05

Co tu się ?

NewMaldini | 27.11.2016 17:07

Gdy pięć kolejek temu Milan pokonał Juventus, a następnie poległ w Genui wielu komentujących Juventinich wieściło koniec Milanu.

Cytując klasyka: "Co za przypadek..."

Cyklop Dwu Oki | 27.11.2016 17:09

Z mojej strony skonczylo sie przymykanie oczu na to jak Juve w tym sezonie gra w pilke, mozna to nazwac katastrofa.
Allegri - Ty jestes winien tego ze jest tyle kontuzji i Ty ponosisz odpowiedzialnosc za taka gre Bianconerich jezeli nie ogarniesz tego na wiosne to zarzad powinien sie zastanowic nad zmiana trenera w przyszlym sezonie. Wydaje sie ze co miales osiagnac z tym zespolem juz osiagnoles. Jeszcze slowo o Pjanicu ( taki len ze szkoda slow na przeklinanie) nawet piekna bramka go nie usprawiedliwia.
Dziekuje za uwage, ide ochlanac

Kokodzambo | 27.11.2016 17:11

I skończyły się wyniki z fatalną grą. Dziś nie było ani gry, ani wyniku. Jedynie upokorzenie zostało, bo nie da się inaczej rozpatrywać tej porażki.

alex1897 | 27.11.2016 17:12

Nie mogę dojść do siebie...
Tragedia, z taką pomocą ( Hernanes, Khedira), grą 5-cioma obroncami (Lichy, Dani  Alves i Benatia, tragedia!!), nie zdziałamy nic.
Dla mnie Allegri, nie nadaje się na tak wielki klub, jakim jest Juventus.
A Marotta za ten transfer Hernanesa last minute powinien beknąć.
.....idę się napić, bo dziś nie zasne

igorman88 | 27.11.2016 17:17

Mecz katastrofa jedyne ostatnie 15 min coś powalczyli, limit szczęścia się skończył i trzeba się obudzić. Co miała dać zmiana w 70 min. Sturaro zamiast wprowadzić ofensywnego zawodnika Allegri wpuszcza gościa który jest w katastrofalnej formie i nic nie wnosi do gry.

Rockas | 27.11.2016 17:24

Żenada. ZERO pomysłu na grę, padaka w środku pola, słabo w obronie (a przecież zawsze to była nasza mocna strona), brak skuteczności w ataku. Zresztą jak my chcemy strzelać gole, jak nawet przez 90 minut nie potrafimy stworzyć jednej, klarownej okazji bramkowej. Od początku sezonu Juve wygrywało na farcie i w końcu limit szczęście się wyczerpał. O lidze mistrzów to możemy zapomnieć z taką formą. Na dodatek przegrywamy 0:3, a Allegri wpuszcza na boisko... Sturaro. Mógł chociaż dać szansę Keanowi, bo i tak już było po meczu. Teraz widać jak potrzebny był nam Paul "100mln" Pogba :(

Zebry | 27.11.2016 17:29

hahaha widziałem, ze zjawi się jakiś kibic Milanu i nawiąże do tego i jako nie jestem zdwiiony, że tym użytkownikiem jest NewMaldini.

Trzeba oddać Genui, że zagrali świetny mecz na tle bezbarwnego Juventusu. Juve jest pod formą, a pomoc u nich isnieje tylko teoretycznie, parafrazując klasyka. Dobrze, że coraz bliżej tego okienka zimowego, może jakoś doczłapią na tym 1 miejscu.

Poz tym plaga kontzuji, to  zaczyna juz się robić niebezpiecznie. Z trio BBC zostały nazwiska, nie pamiętam ile meczów w tym sezonie rozegrało to trio. Brak Dybali odczuwalny. Higuain bez wsparcia też nie pociągnie zespołu i jego kłopoty zdrowotne zaczeły dopadać. ONi powinni faulów na 20 metrze szukać, bo jedynym ostatnio lekarstwem są wolne Pjanica. Dramatesku!

Teraz uaktywnią się hejterzy, ale taka kolej rzeczy. W tamtym sezonie było jeszcze zabawniej, tylko już nie na koniec sezonu.

Jestem ciekawy teraz ciężkich spotkań w lidze. Czas, który pokaże jakie cohones ma Allegri. Przegrać 2-1 z Interem czy 1-0 z Milanem w pewnych niesprzyjających okolicznościach mogło jeszcze uśpić. Nieprzekonywujące zwycięstwa też, bo jednak wynik robi swoje. Jednak porażka tego typu z średniakiem ligi, już powinna dać do myślenia. Bardzo mnie zestanaiwa jak zareaguje zespół. Bilans fauli w tym meczu mówi wszystko, to gospodarze gryźli trawę, a w Juve zaczeła panować rutyna. Determinacja - to musi znowu cechować tę drużynę, tak jak od derbów w tamtym sezonie.

Jeszcze jedno, jeśli Hernanes, który był na wylocie z klubu ma kreować grę zespołu walczącego o najwyższe cele, nie tylko na swoim podwórku, to chyba ktoś musi pójść w końcu po rozum do głowy. Mnie nawet nie dziwi, że obraz gry tak właśnie wygląda.

GrandeJuve | 27.11.2016 17:31

Z Interem porażka po meczu w LM
Z Milanem porażka po meczu w LM
Z Genoą porażka po meczu w LM

Niestety te rogrywki zabierają kupę sił i na Serie A brakuje mocy.
Tyle kontuzji to ja nie pamiętam. W obronie teraz całe BBC kontuzje, w ataku HD wciąż nie w pełni sił;/

Italia00 | 27.11.2016 17:37

Pięknie pokonany Juventus. To co zrobiła Genoa w pierwszych 45 minutach to poezja. 3 szybkie strzały w twarz i Juventus nie wstał z kolan, mimo, że kilka ciekawych okazji wypracował i zabrakło kropki nad i.

Rivera | 27.11.2016 17:41

Miałem przeczucie, że po przerwie Juve się otrząśnie i ostatecznie nawet zremisuje/wygra ten mecz. Dziś to nie nastąpiło a za tydzień Atalanta, która sobie świetnie radzi do tej pory. Zapowiada się ciekawy mecz.

Szczeptun | 27.11.2016 17:49

Żenująca gra tym razem przyniosła zasłużony wynik. Ale inna sprawa to kontuzje - ktoś naprawdę musi stracić pracę za przygotowanie do sezonu, nawet jeśli tą osobą jest Allegri. Przecież w tej chwili Juventus nie ma ani ataku, ani obrony. Pomocy bez Marchisio też nie ma.

Odet | 27.11.2016 17:52

I już się znajdują tacy kibice Juve co chcą zwalniać własnego trenera :)
SUper :) choć Max do Interu :)

A moim zdaniem nic się nie zmieniło, mistrz niestety już jest znany :(
Pozdr.

karpczonisko | 27.11.2016 17:57

Zaskoczenie. Genoa jest bardzo mocna u siebie (choć w ogólnym rozrachunku to mocna średniawka), ale, żeby tak rozbić Juventus? Tego się nie spodziewałem.
Zmęczenie LM + kontuzje, ot szczególnie to drugie jest zastanawiające, jeśli połączymy temat z Maxem i przypomnimy sobie Milan za jego kadencji. Szpital i Allegri, te słowa się po prostu łączą. Juve ligę i tak wygra, ale jeśli myślą rzeczywiście o LM, to najwyższa pora, żeby się obudzić.

Szczeptun | 27.11.2016 18:06

@Odet - oczywiście, że Juventus zdobędzie mistrza, ale to potrafi już od dawna robić na stojąco. To jest Juve, a nie Inter, tu pewne rzeczy nie są akceptowalne i stąd różnice w ambicjach i trofeach. Za taką grę wyleciał stąd Ancelotti pomimo nienajgorszych wyników.  

Wymagania przed sezonem były wyższe i chyba było to dla wszystkich jasne w momencie wydania 90-ciu mln na Higuaina. I nie napisałem, że to Allegri jest do zwolnieni, a osoby odpowiedzialne za te wszystkie kontuzje mięśniowe - jeśli Allegri nie potrafi się z nimi rozstać (chociaż w ten sam sposób wykończyli Milan) to trudno, też powinien się spakować. Bo choćby nie wiem jak dobrym był trenerem, to nie osiągnie niczego, skoro w obronie nie ma Bonucciego, Chielliniego i Barzagliego, w pomocy Marchisio, a w ataku nie ma Dybali i Higuaina.

dreamer1897 | 27.11.2016 18:12

W ostatnich latach gorszym składem wygrywaliśmy z Genoą 4-1.
Porażka trudna do zniesienia ale jak pokonał nas Milan, Genoa pokonała ACM to i my polegliśmy.
Szkoda bo w takich meczach punkty powinny być pewne nawet toporne 0-1 ale w tabeli zawsze +3.
Trzeba się spiąć i leczyć kontuzje, obecny drugi garnitur nie dorasta temu jaki miał Antek.

NewMaldini | 27.11.2016 18:27

@Zebry

"hahaha widziałem, ze zjawi się jakiś kibic Milanu i nawiąże do tego i jako nie jestem zdwiiony, że tym użytkownikiem jest NewMaldini"

Uuu, Salty : )

karabin82 | 27.11.2016 18:57

Cyklop dwu oki                Allegri to trener na 2-3 dobre sezony a puznj upada ciagnac za sobą drużynę.Przypomnij sobie Milan jak ich jeszcze trenował.jak dla mnie jest to jakies deja vu.bez urazy dla kibiców juve.ave Milan

Acid | 27.11.2016 19:10

Widzę że co by tu nie napisać to i tak już wszyscy wiedzą kto zostanie mistrzem.. to ja życzę mistrzowi duuużo takich meczów:))

bizon88 | 27.11.2016 20:24

Na maxa nie ma co narzekac bo wystawia taki sklad jaki ma dostepny...czyli aktualnie bez fajerwerkow.Brak Dybali i Higuaina(nasi najlepsi atakujacy w tej chwili),Marchisio wraca po kontuzji wiec tez z forma moze byc roznie.Pjanic jak narazie transfer niewypal(nie ratuja go rzuty wolne).Hernanes to wielkie nieporozumienie...ogolnie pomoc nie ma sily przebicia a od kontroli srodka pola najwiecej zalezy.Wzmocnienie w zimie pomocy to priorytet.Obrona nasz mocny punkt ale niestety dzisiaj bardzo slabo.
Ogolnie rzecz biorac slaba postawa wynika z kontuzji,braku formy kluczowych zawodnikow a do dzisiejszego spotkania doszlo jeszcze wyczerpanie po meczu z Sevulla w LM.
Wg mnie za to wszystko odpowiada ktos ze sztabu trenerskiego i powinien za to ktos beknac...

HeiseSasaki | 27.11.2016 20:39

Przegraliśmy w strasznym stylu ale jak już wiele osób zauważyło to była kwestia czasu
LM + kontuzje, kontuzje i jeszcze raz kontuzje
Teraz zobaczymy czy Allegri i jego gracze mają jaja, otrząsną się z tego marazmu i pokażą na co ich naprawdę stać czy dalej będą nam serwować taką padakę jak dotychczas
To też jasny sygnał dla Marotty, że musi działać już w zimę bo ostatnie okienko jeżeli chodzi o środek pola ewidentnie spartolił

gk87 | 27.11.2016 20:42

Pozdrawiam uzytkownika Bianconeri18 ;)

adini | 27.11.2016 20:57

Duże zaskoczenie. Jednak na taką beztroskę i wbicie sobie trzech goli Juve pozwala bardzo, bardzo rzadko. W Rzymie to norma :D Fakt że od dłuższego czasu gra Juventusu jest nieprzekonywująca.

Kibice Juventusu mają okazję się przekonać, czemu Pjanic niby to ''nagle'' po transferze był hejtowany jako słaby piłkarz. W tym meczu - klasyczny Pjanic, bramka z wolnego, i niewidoczny resztę spotkania. A to główny kreator drużyny..Statystyki wykręca fajne, ale gra niezbyt przekonująca.

esperto | 27.11.2016 20:59

[edit]

Każdy dobrze wie, że Juventus umie wyciągać wnioski zwłaszcza po tak fatalnych spotkaniach jak ten dzisiejszy. Czym to może być spowodowane ? Prawdpodobnie Juventus nie może się zgrać po ostatnich odejściach, transferach. Widać wielki chaos, który właśnie się potwierdził, a dokładnie wynik to potwierdził. Tak jest co mecz, tylko, że rezultat jest najczęściej przyjazny dla Starej Damy i każdy potem zapomina, no bo jak można psioczyć na drużynę, która przecież wywiozła 3 punkty ? Moim zdaniem Juventus musi od nowa zacząć budować drużynę i brakuje tu ewidentnie młodych zawodników. Takich którym się chce ! Bo niektórym na boisku nie chce się biegać ani starać. Brakuje kreatora i brakuje pitbulla w środku pola !

Juventus powoli traci swój blask jeśli chodzi o styl gry. Trzeba zacząć myśleć od nowa. Nie ukrywam, że plaga kontuzji tutaj odgrywa bardzo ważną rolę. To co się dzieje w Turynie można nazwać tragedią, szpitalem ! Ile w ubiegłym sezonie odnotowano takich przypadków ? 50 ? 60 ? Władze Juve powinni wywalić na zbity pysk osoby odpowiedzialne za zdrowie piłkarzy. Max strzela sobie w kolano. Stawia na Benatię (świeżo po kontuzji) kosztem Ruganiego (który ostatnio prezentował się bardzo dobrze). I tak jest też z innymi piłkarzami. O czym to z kolei świadczy ? O tym, że Allegri jest zadumany i lekcja pokory by mu się przydała.

Śmiem twierdzić, że po tym meczu Juve wróci jeszcze groźniejsze, jeszcze bardziej głodne gry i goli. Sami zobaczcie, z plagą kontuzji jest liderem. Mają siłę, większą od wszystkich włoskich klubów, ale wpada tutaj rutyna wygrywania i czasami piłkarze wychodzą źle przygotowani psychicznie.

Pozdrawiam.

SokolJuve | 27.11.2016 21:07

Paradoksalnie Pjanić mimo człapania przez większość meczu najlepszy w linii pomocy - a to o czymś świadczy. Obrona fatalnie dzisiaj - ciekawe kiedy ostatnio takie błędy popełniali masowo.
Mam nadzieję, że zaczną w końcu grać, bo grudzień nie wygląda zbyt ciekawie - Atalanta, Torino i Roma w Serie A i Milan w supercoppa - wszystkie zespoły w przynajmniej dobrej formie.

Bianconeri18 | 27.11.2016 21:41

adini

Właśnie Ja byłem z jednych co się dziwili że tak mówiliście ...ale już widzę czemu .. to Mirko więcej dawał jak przyszedł od was ;)

Meczu nie oglądałem ale z czego czytam znowu jakaś tragedia (żadna nowość) .. niech się otrzesnie MAX...


Ktoś coś powie o tych kontuzjach ? Alvesa jeszcze jest jak zastąpić ale Bonusa ??? :/

obiektywniakk | 27.11.2016 22:01

" oczywiście, że Juventus zdobędzie mistrza, ale to potrafi już od dawna robić na stojąco. To jest Juve, a nie Inter, tu pewne rzeczy nie są akceptowalne i stąd różnice w ambicjach i trofeach. Za taką grę wyleciał stąd Ancelotti pomimo nienajgorszych wyników.  "

haha dawno się tak nie uśmialem z jakiegos komentarza xD
Chłopie ochłoń, a później wypisuj takie rzeczy bo jeśli nawiązujesz do zmiany  trenerów przy gorszej serii to słabo Ci wyszło ;)

adini | 27.11.2016 22:53

Bianconeri18

Oczywiście nie uważam też, że Pjanic to jakiś słabiak, który do niczego się nie nadaje. Jednak opinie i oczekiwania kibiców Juve były, takie że przychodzi do nich zawodnik ukształtowany, ''kompletny'' że się tak wyrażę. Natomiast prawda jest taka, że Pjanicowi wiele do tego brakuje..Przy czym jak przyjrzeć się jego grze, bywa irytujący. Wielu było znacznie gorszych od niego w Rzymie, a jednak to bośniak doprowadzał mnie często swoją grą na skraj wyczerpania nerwowego :D

Kempes | 27.11.2016 23:59


Była genialna pomoc, nie było skrzydeł i napastników. Jak pojawili się ci drudzy to nie ma pierwszych. A w zasadzie... nie ma nikogo bo są kontuzje....

Krytykowanie Pjanica mija się z celem. On taki już jest. Pirlo a wcześniej Vucinic czy Del Piero tez tak grali. Problem jak na boisku jest kilku Pjaniciów...

Ta porażka wisiała nad Juve od dawna. Drużyna jest zdziesiątkowana przez kontuzje, bez formy i lidera. Gorzej niż rok w temu. Wtedy nie było wyników, teraz punktowo nie ma tragedii. A to może zamazywac obraz rzeczywistości... Gdyby De Laurentis zatrzymał Pipite Napoli mogłoby realnie zagrozić.

dalmare | 28.11.2016 02:01

Jest co analizować. W pół godziny Juventus, nienawykły do sprzeciwu, przegrywa 3-0.
I traci Bonucciego (naderwanie zginacza lewego uda). 3': Bonucci przerywa życiową formę ostatnich meczów kiksem (papryczka chili), oddając Rigoniemu na akcję 1-0: Buffon 2 razy wybija, Sandro wybija z linii, Simeone jest na miejscu (jak w całym meczu).
W 41' Mazzoleni, ani asystenci, nie widzą jasnego karnego Ocampos X Mandzukic. Przy stanie 3-0 w 41' mógł zmienić mecz, choć nie wiadomo czy rezultat.
Ostatni kwadrans także brzemienny: Alvesovi w starciu pęka kość strzałkowa >ze 4 miesiące bez piłki (błędnie przyznany wolny na Ocamposie).
Cuadrado fauluje Laxalta na oczywistą czerwień, której nie otrzymuje. Braki kartek żółtych i czerwonych kształtują nie tylko bieżący mecz, lecz też następne: zawodnicy byliby zdyskwalifikowani.
Ktoś był dobry w Juve w 1.części? nikt. W 2.poł?
Pjanic 3 Strz, Gol z wolnego, 2 klucz.pod, 1 wygr.poj.
MotM Giovanni Simeone: 4 Strz, 4 Cel, 2 Gol, 5 wygr.poj.
Arytmetyczny (błędy i zasługi) portal squawka ocenił za ten mecz Pjanica na 67, Simeone na 61.

FatCat | 28.11.2016 08:54

nie zawsze da się wygrywać minimalnym nakładem sił. ten mecz to był dramat, lichy do wymiany, hernanes słabiutki. brawa dla Genui za pokazanie jak się gra w piłkę. Allegro musi coś zmienić w grze bo coś tu nie trybi

ddjuve | 28.11.2016 09:38

no nie da się wygrywać wszystkich meczów na stojąco, już mi szkoda Atalanty :)

DaHorse_ACM | 28.11.2016 11:11

Wybaczcie, ale nie da się nie przypomnieć reakcji fanów Juve po naszej porażce na Stadio Luigi Ferraris... Cóż - mówiłem wtedy i powtórzę teraz - jeszcze nie jedna ekipa tu zostawi punkty.

Co do gry Juve - zgadzam się z kolegą @karabin82 - Max nie ma planu B, nigdy nie miał. Dostał gotową ekipę i dopóki była, dopóty były wyniki. Dotychczasowa formuła się wyczerpała i jest równia pochyła. O jego warsztacie świadczy również regularna plaga kontuzji w każdej ekipie, którą miał pod swoimi rządami.
Póki co większość meczów Juventus wygrywa niejako siłą rozpędu, ale traci już ten impet. I reszta stawki też przestanie przegrywać te mecze przed pierwszym gwizdkiem (jak do tej pory), wynik poszedł w świat.

Zgadzam się z @SokolJuve - najbliższe mecze pokażą, co nas czeka ze strony mistrza. Jestem szczególnie ciekaw meczów z Torino i Atalantą. Obaj trenerzy muszą czuć krew i spodziewam się intensywnych potyczek.

I nie zrozumcie mnie źle - wolę, żeby Milan i reszta stawki rozwinęła się do poziomu Juve z ostatnich lat, niż aby mistrz się stoczył do poziomu środka tabeli. Ale to nie znaczy że uważam to za bardziej prawdopodobny scenariusz.

Forza RossoNeri!

Zebry | 28.11.2016 13:28

Drodzy kibice z Mediolanu, proszę sobie popatrzeć na tabelę. Pod wygranymi meczami Juve nie widzę tyle waszych wpisów. Także życzę bierności w wyrażaniu swoich mądrości w wątkach o Juventusie.

esperto | 28.11.2016 14:51

W najbliższej przyszłości nie ma szans aby Juventus stoczył się do środka tabelii. Ten klub jest cały czas daleko przed innymi klubami. To co osiągnęli pod względem sportowym i ekonomcznym to śmiem wątpić że Milan tego nie osiągnie w ciągu 5 lat. Do tego potrzeba dużo czasu. Przede wszystkim JUVE ma ludzi w zarządzie którzy znają się na piłce nożnej.

Stabilizację finansowa jest ciężko osiągnąć i każdy kto się interesuje ekonomia dobrze to wie.

Matixm | 28.11.2016 18:12

Zebry

Trochę zawiało hipokryzją z Twojej strony. Sam napisałeś parę komentarzy przy okazji ostatniego przegranego przez Milan meczu (z Genoą o ironio), a przy wygranych jakoś Cię nie widzę. Tym bardziej, że większość wypowiedzi Milanistów tutaj ma związek z komentarzami kibiców Juve właśnie pod tamtym meczem, które mówiły "o powrocie Milanu do przeciętności"...

Zebry | 28.11.2016 22:05

(edit). Skoro jednak poruszyłeś wątego po Genui, odpowidam Ci przyczynę. Już widzę, że wraca temat Allegrigo w waszych kręgach. Znowu pojawiają się głosy, że facet się kończy. Boli was, że zdobywa z Juventusem trofea. Sezon długi i na wszelikie oceny pozostawię sobie czas do końca kampanii. Jak będzie dramat to wtedy będę bił się w pierś. Niektórzy jednak zapominają obecny układ sił. Porażka z Genuą na ten moment niczego nie zmienia. Np. kibic Romy potrafi zachować zdrowy rozsądek, klubu który w mojej opini najbliżej jest Juventusu w tym momencie. Taka to różnica. Macie łatwy kalendarz teraz, zobaczymy w rundzie rewanżowej. Jeszcze jedno, niektórzy patrzą na porażki Juventusu pod jednym kontem, kontuzje robią też swoje. Oczywiście pamiętam jak z wami Juve wygrał rywalizację w sezonie 2010/2011, także nie przeczę, że nie może historia powtórzyć się w druga stronę. Trochę jednak pokory, bo nic na razie nie ugraliście.

Zebry | 28.11.2016 22:08

wątek*

Zebry | 28.11.2016 22:10

2011/2012*

Matixm | 29.11.2016 02:05

Cóż, niektórzy popadają w zbyt duży optymizm. Celem na ten sezon od początku była LE i nic się nie zmieniło. Miło, że Montella osiąga takie wyniki z taką kadrą jaką dysponuje, ale w dalszym ciągu Juve, Roma, Napoli i Inter mają lepsze kadry. Ja się nie dziwię radości Milanistów, bo ostatni raz podobną liczbę punktów mieliśmy w sezonie 2010/11, a po tylu latach posuchy takie miejsce rozpala nadzieję, ale mimo wszystko uważam, że nie ma co się napalać na mistrzostwo, choć LM wydaje się realna (choć zawsze możemy skończyć jak Inter rok temu).  Kalendarz znowu nie jest taki latwy - zostały jeszcze Roma i Atalanta.

Co do Allegriego - nigdy nie uważałem go za złego trenera. Jest dobrym taktykiem, a chyba jedyne co jest nie tak, to plaga kontuzji, która za nim chodzi - była w Milanie (w jego wcześniejszym klubie chyba też), a teraz pojawia się też w Juve, choć oczywiście nie można go obwiniać za wszystko np. na złamanie nogi Alvesa na pewno nie miał wpływu. Nie oglądam meczów Juve, więc nie będę się wypowiadał na temat stylu gry, ale jeżeli jest słabo, to wpływ na to na pewno mają kontuzje.
Porażka z Genoą to oczywiście wypadek przy pracy i tu też nie ma co dyskutować, zgadzam się z opinią niektórych, że w Serie A walka obecnie jest o 2 miejsce.
Poza tym tak jak napisałeś - oceniać będziemy po sezonie, jeszcze wiele się wydarzy.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy