REKLAMA
REKLAMA

Zwycięstwa Catanii i Cagliari

dodał: dKosinski  |  źródło: SerieA.pl  |  07.10.2012 16:55
W niedzielnych spotkaniach Serie A Catania pewnie ograła Parmę, która kończyła mecz w dziesięciu, a Cagliari dość niespodziewanie zgarnęło komplet punktów w meczu z zespołem Kamila Glika.

Po sześciu kolejkach Serie A Catania zgromadziła o dwa punkty więcej niż Parma i grając na własnym stadionie z podopiecznymi Roberto Donadoniego bez wątpienia byli faworytem spotkania. Na prowadzenie udało im się wyjść już po dwóch minutach gry, a na listę strzelców po świenym podaniu Pablo Cezara Barrientosa wpisał się Alejandro Gomez.

Gra Parmy opierała się głównie na próbie zdobycia bramki po stałym fragmencie gry, ale w pierwszej połowie goście oddali tylko jeden celny strzał, z którym większych problemów nie miał Andujar. Gracze Catanii prezentowali się lepiej niż rywale, ale również nie stwarzali sobie zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. Najaktywniejszym zawodnikiem na murawie był Barrientos, który miał niezłą okazję w 14. minucie spotkania, ale defensorzy Parmy dobrze zablokowali jego próbę strzału.

W 69. minucie spotkanie drugą żółtą kartkę obejrzał Benalouane i gospodarze ze sporą łatwością kontrolowali przebieg gry. W 80. minucie zdołali jeszcze podwyższyć prowadzenie za sprawą Gonzalo Bergessio i pewnie zgarnęli kompet punktów. Podopieczni Rolando Marana są coraz bliżej miejsca premiującego grą w europejskich pucharach, a Parma musi zacząć punktować by nie znaleźc się w strefie spadkowej.

W następnej kolejce Catania zagra na wyjeździe z Interem, a na stadion Parmy przyjedzie zespół Sampdorii.

Catania - Parma 2:0 (1:0)
1:0 Gomez 2'
2:0 Bergessio 80'

czerwona kartka:
Parma- Benalouane 69'

Pełna statystyka meczu

W jednym z niedzielnych spotkań Serie A Torino z Kamilem Glikiem w składzie podejmowało na własnym stadionie czerwoną latarnię ligi, Cagliari Calcio. Gospodarze, którzy w w poprzedniej kolejce rozgromili Atalantę (5:1) z pewnością liczyli na łatwe trzy punkty w dzisiejszym spotkaniu, ale od pierwszego gwizdka arbitra Cagliari stawiało im naprawdę trudne warunki.

Przez większość czasu gra odbywała się w środku pola i nie brakowało niedokładności oraz prostych pomyłek z obu stron. Jedyny celny strzał w pierwszej połowie ze strony gospodarzy padł w 16. minucie spotkania. Rolando Bianchi świetnie złożył się do uderzenia głową, ale dobrze defensywa Cagliari zdołała wyegzekować futbolówkę poza własną szesnastkę.

Spotkanie stało się nieco ciekawsze dopiero w końcówce drugiej połowy, a na prowadzenie udało się wyjść drużynie gości. W 74. minucie spotkania Domenico Celi podytkował rzut karny dla Cagliari, a ten na bramkę bardzo pewnie zamienił Miguel Nene da Silva.
Goście zdołali dotrzymać ten jakże korzystny rezultat spotkania do końca meczu i dość sensacyjnie ograli Torino.

W następnej kolejce Cagliari podejmie na własnym stadionie zespół Bologni, a Torino zmierzy się z Palermo.

Torino - Cagliari 0:1 (0:0)
0:1 Nene (k.) 74'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

metaluncle | 07.10.2012 19:08

Drugi karny Glika w tym sezonie. Oby pozostał w 1 składzie



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy