Przełom w sprawie Elitima! Tym piłarzom Lecha i Legii kończą się kontrakty [MECZ TYGODNIA]

Niedzielny mecz Lech - Legia przykuwa uwagę wielu kibiców. Spotkanie ma ogromne znaczenie nie tylko dla kształtu tabeli, ale pośrednio również dla przyszłości niektórych piłkarzy. Z naszych informacji wynika, że "coś" ruszyło w sprawie Juergena Elitima.

Juergen Elitim
Obserwuj nas w
Mikołaj Barbanell / Alamy Na zdjęciu: Juergen Elitim

Więcej zwycięstw ma Legia

Faworytem niedzielnego hitu jest bez wątpienia Lech Poznań, ale patrząc historycznie, bilans tej rywalizacji jest lepszy dla Legii. Oba zespoły mierzyły się 147 razy, a 63 spotkania zakończyły się wygraną stołecznej drużyny. Lech triumfował 45 razy, a w 39 przypadkach odnotowano remis. Bramki: 193 do 143 dla Legii. Na łamach goal.pl o tym meczu piszemy bardzo szeroko.

Obecnie cele drużyn są zupełnie inne. Lech walczy o mistrzostwo, a Legia wciąż nie może być pewna utrzymania. I choć ten mecz ostatecznie o niczym nie przesądzi, to jego wynik będzie miał duże znaczenie dla końcówki sezonu dla obu ekip.

Kto zwiększy szansę na kontrakt?

W jakimś sensie ligowy hit może też decydować o przyszłości kilkunastu piłkarzy, bo w obu ekipach są piłkarze, którym po sezonie kończą się umowy lub wypożyczenia. Jako że więcej takich graczy jest po stronie Legii, to właśnie od tego zespołu zaczniemy poniższy raport.

Juergen Elitim (26 lat, pomocnik)

Miewał różne momenty w Legii. Szybko stał się jednym z najważniejszych piłkarzy, ale kilka razy wytrącała go z rytmu kontuzja. Bywało też tak, że forma Kolumbijczyka szło mocno w dół, ale ostatnio pod tym względem znów jest lepiej.

Ma to też swoje przełożenie na działania Legii. Z naszych informacji wynika, że Legia właśnie wróciła do rozmów na temat przedłużenia przez niego kontraktu. Niedawno mówił o tym Paweł Gołaszewski, dziennikarz m.in „Piłki Nożnej”, sugerując również zainteresowanie klubów z MLS.

Takie negocjacje były prowadzone już wcześniej, ale potem zamrożono je na kilka miesięcy. Teraz, jak słyszymy, obie strony znów usiądą do stołu. W okolicach Ł3 zapewniają nas, że ma to nastąpić już w przyszłym tygodniu!

Jean-Pierre Nsame (33 lata, napastnik)

Był moment, w którym wydawało się, że jego pozostanie w Legii jest niemal pewne. Jesienią Michał Żewłakow zasugerował, że klub chce nagrodzić determinację piłkarza w walce o powrót na boisko po ciężkiej kontuzji. Sam Nsame potwierdził negocjacje w obszernym wywiadzie dla goal.pl.

Ale… Ostatnie tygodnie, jak się wydaje, sporo zmieniły. Marek Papszun mocno postawił na duet Rajović – Adamski, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość kameruńskiego snajpera.

Patryk Kun (31 lat, pomocnik)

Nazywany żołnierzem Papszuna. I w tym zdaniu może się zawierać jego przyszłość. Przedłużenie tej umowy nie byłoby wielką niespodzianką.

Kacper Tobiasz (23 lata, bramkarz)

Jego przyszłość jest niewiadomą. Przez dwa okienka zabiegał o niego turecki Samsunspor, ale to już może być nieaktualne. No chyba, że Turcy dojdą do wniosku, że do trzech razy sztuka. Tym razem byłoby o tyle łatwiej, że latem za Tobiasza nie trzeba płacić.

Radovan Pankov (30 lat, obrońca)

W pewnym momencie wydawało się, że jego odejście latem jest przesądzone, ale to jeden z tych graczy, który odżył przy Papszunie. Przedłużenie nie byłoby więc jakąś sensacją, choć docierają do nas wieści, że Pankov ma też inne opcje.

Rafał Augustyniak
ZUMA Press Inc / Alamy Rafał Augustyniak jest ostatnio w bardzo dobej formie

Rafał Augustyniak (32 lata, obrońca)

Podobnie jak Pankov, tak i Augustyniak zaliczył wyraźny wzrost formy. U Papszuna pełni istotną rolę, więc ewentualne przedłużenie też nie byłoby wielką niespodzianką.

Bartosz Kapustka (29 lat, pomocnik)

Gdyby nie kontuzje, które mocno zaburzyły jego karierę, nie byłoby tu żadnych wątpliwości. Bo umiejętności ma Kapustka niewiątpliwie. Jak słyszymy, w jego przypadku żadna decyzja jeszcze nie zapadła. Ani ze strony piłkarza, ani Legii.

Artur Jędrzejczyk (38 lat, obrońca)

Weteran, na Legią związany na dobre i na złe. W tym sezonie jego rola nie jest wielka, więc z czysto piłkarskiego punktu widzenia zakończenie współpracy aż tak by nie dziwiło.

Co z Palmą i Gholizadehem?

Ali Gholizadeh (30 lat, pomocnik)

Po stronie Lecha piłkarzy z niepewną przyszłością jest nieco mniej niż w Legii. Na plan pierwszy wysuwa się Ali Gholizadeh, który w ostatnich tygodniach jest absolutnie kluczową postacią w drużynie Nielsa Frederiksena. Z naszych informacji wynika, że kuszą go kluby z państw arabskich. Do niedawna mówiło się też o możliwym powrocie do Iranu, ale sytuacja geopolityczna raczej temu nie sprzyja.

Ali Gholizadeh
Mikołaj Barbanell / Alamy Ali Gholizadeh to jedna z największych gwiazd Ekstraklasy

Luis Palma (26 lat, lewoskrzydłowy)

Miał wejścia smoka do polskiej ligi, ale potem bywało już gorzej. Ostatnio jednak Honduranin znów jest w świetnej formie dzięki czemu odzyskał miejsce w podstawowym składzie. Jego ligowy bilans to 27 spotkań, 6 goli i 5 asyst. Nad Lechem „wisi” jednak klauzula wykupu, czyli 4 mln euro. W ostatnich tygodniach panowała narracja, że mistrz Polski raczej z niej nie skorzysta.

Antonio Milić (32 lata, obrońca)

Raczej pewniak do przedłużenia. Mocny punkt Lecha od kilku sezonów i wiele wskazuje na to, że zostanie w Poznaniu na dłużej.

Timothy Ouma (21 lat, pomocnik)

Po sezonie Kenijczyk najpewniej wróci do Slavii Praga. W umowie wypożyczenia Lech nie zawarł opcji wykupu, bo Czesi sugerowali, że byłaby ona bardzo wysoka, na poziomie kilku milionów euro. A Afrykańczyk nie pokazał tyle, aby wydawać na niego większe pieniądze

Radosław Murawski (32 lata, pomocnik)

Jego głównym wrogiem były ostatnio kontuzje. Niestety, „Muraś” od dłużczego czasu zmaga się z urazami, co może mieć duży wpływ na jego przyszłość. Lech, w kuluarowych rozmowach,wysyła na rynek wyraźny sygnał, że szuka defensywnego pomocnika. A to właśnie ze względu na sytuację z Oumą i Murawskim.

Taofeek Ismaheel (25 lat, prawoskrzydłowy)

Jego wypożyczenie z Górnika Zabrze wygasa z końcem sezonu. Wkrótce nadejdzie więc czas decyzji. Lech ma prawo wykupu za około 1,2 mln euro. Zabrzanie są bardzo otwarci na taką możliwość. Mówiąc wprost: z naszej wiedzy wynika, że o wiele chętniej widzieliby wspomnianą kwotę niż powrót piłkarza.

POLECAMY TAKŻE