REKLAMA
REKLAMA

Allardyce wierzy w Carrolla

dodał: MW  |  źródło: BBC  |  04.09.2012 10:59
Menedżer West Hamu United, Sam Allardyce liczy na to, że pozyskany z Liverpoolu Andy Carroll pomoże Młotom w zakończeniu rozgrywek ligowych w pierwszej dziesiątce tabeli.

23-latek, którego wypożyczono z Anfield Road, zadebiutował w sobotnim meczu West Hamu przeciwko Fulham (3:0).

- Jeśli Andy strzeli 15 lub 20 bramek, to powinniśmy zakończyć sezon w pierwszej dziesiątce. Wszystko, co musimy zrobić, to zachować jak największą ilość czystych kont. W takim przypadku gole, które sami zdobędziemy, będą dawać nam punkty - wyjaśnił Allardyce.

- Sądzę, że Andy będzie naszym liderem w ataku, a pozostali gracze będą go wspierać. W ostatnim meczu udanie układała się jego współpraca z Mattem Taylorem, Momo Diame i Ricardo Vaz Te. Głęboko wierzę, że nie będziemy mieli problemów z utrzymaniem - dodał menedżer Młotów, które w dotychczasowych trzech meczach zdobyły sześć punktów.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

drzwi | 04.09.2012 15:35

Oby go tylko za parę miesięcy wykupili :)

ScottParker | 04.09.2012 19:52

Oby. Z tego co pamiętam jesteś za liverpoolem więc nie rozumiem co Ci to da. Strzelał ważne bramki. A do twarzy mu bardziej w purpurze:)

drzwi | 04.09.2012 20:35

@ScottParker

To dobrze pamiętasz :)
Da mi to to, że zarobimy na tym drewnie 17 mln funtów. Jest to oczywiście mniej, niż na niego wydaliśmy, ale jednak zawsze coś... ;p
Nie oszukujmy się... Carroll jest po prostu za cienkim zawodnikiem na Liverpool i dlatego go do was wypożyczyliśmy. W Liverpoolu się kompletnie nie sprawdził, strzelając kompromitującą ilość zaledwie 6 bramek w 44 meczach Premier League... Ponadto Carroll nie pasuje do filozofii gry naszego nowego menedżera, Brendana Rodgersa, którego styl gry to połączenie hiszpańskiej tiki-taki z holenderskim total football i granie formacją 4-3-3. W tak technicznym i efektownym footballu, Carroll czułby się tym bardziej zagubiony, a pamiętajmy o tym, że do tego wszystkiego dochodzi presja na wyniki, jaka w Liverpoolu jest naprawdę ogromna. Z kolei West Ham, o ile się dobrze orientuję, preferuje styl bardziej siłowy i fizyczny, w którym Andy czuje się jak ryba w wodzie, więc powinien sobie tam spokojnie poradzić, czego wam osobiście bardzo życzę ;)
Pozdro!



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy