Polska – Irlandia: pięć goli, ale tylko dwa dla Biało-Czerwonych
Na otwarcie zmagań w grupie drugiej reprezentacja Polski zremisowała 2:2 z Holandią. Następnie rozstała rozbita w Dijon przez Francję 1:4. Marcowe zgrupowanie podopiecznie Niny Patalon zakończyły z dorobkiem zaledwie jednego punktu. W trzecim meczu Biało-Czerwone mierzyły się z Irlandią. Celem było przełamanie i zwycięstwo.
W pierwszej połowie rywalizacji na Polsat Plus Arenie padły trzy bramki. Niestety, dwie dla drużyny przyjezdnej. W 12. minucie do siatki trafiła Emily Murphy, a osiem minut później prowadzenie Irlandek kapitalnym uderzeniem powiększyła Katie McCabe. Polki odpowiedziały w 43. minucie – celną główką popisała się Tanja Pawollek.
Niecały kwadrans po zmianie stron było już 3:1 dla zespołu prowadzonego przez Carlę Ward. Tym razem na listę strzelczyń w niezwykle efektowny sposób wpisała się Marissa Sheva. Prawie 20 minut później Ewa Pajor skorzystała z dogrania Eweliny Kamczyk i niesamowitym lobem dała Polkom nadzieję na doprowadzenie do wyrównania.
W 82. minucie Katie McCabe w fatalny sposób zmarnowała rzut karny, ale drużyna Niny Patalon ostatecznie nie doprowadziła do remisu i mecz zakończył się wynikiem 2:3. Po trzech kolejkach Polki z dorobkiem jednego punktu zajmują 4. lokatę, a Irlandki mają na koncie cztery oczka i plasują się na 3. miejscu.









