REKLAMA
REKLAMA

Owen wierzy, że znajdzie nowy klub

dodał: Tomasz Matuszczak  |  źródło: football.co.uk  |  26.08.2012 21:15
Pomimo że Michael Owen zakończył już swoją trzyletnią przygodę z Manchesterem United, wciąż nie wiadomo, kto będzie nowym pracodawcą 89-krotnego reprezentanta Anglii.

32-latek jest dobrej myśli i wierzy, że znajdzie nową drużynę przed zamknięciem obecnego okna transferowego.

- Jestem w kontakcie z kilkoma klubami i spodziewam się, że już niedługo założę nową koszulkę - oznajmił angielski gwiazdor w wywiadzie dla radia BBC.

- Mam zamiar wybrać najlepsze rozwiązanie, odpowiednie dla mnie i dla mojej rodziny - dodał.

Owen chciałby nadal występować w Anglii.

- Mówiłem wcześniej, że preferuję Premiership i to się nie zmieni. Różne rzeczy będą stanowić podstawę do dokonania właściwego wyboru. Byłoby świetnie, gdybym mógł zostać w domu, ale jeśli nie, to trudno - zakończył jeden z najskuteczniejszych strzelców w historii reprezentacji Anglii.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Lokiec_12 | 26.08.2012 21:36

kapitalny tytuł newsa :D

Robotnik | 26.08.2012 21:37

Pewnie trafi do QPR. Wiek odpowiedni, i wpisuje się w politykę transferową władz klubowych, patrząc na wakacyjne wzmocnienia The Hoops.

MunaI | 26.08.2012 22:19

Ajjc Owen mogłeś być naprawdę wielki , Szanowany , uwielbiany. Niestety KASA ponad wszystko, odejście do Realu można jeszcze zrozumieć ale do MU. Już nie..

Dlatego dla mnie jak i pewnie większości kibiców
The Reds zostałeś skreślony. Może trener drużyny U21 MU Cię weźmie do kadry powodzenia.. Judaszu. [-]

messenger | 26.08.2012 22:59

Tak, zwłaszcza w MU zarabiał kokosy mając pensję 50 tys. Ł/tydzień. Tyle są w stanie płacić kluby nawet ze środka tabeli jak np. Aston Villa.

dzik86 | 26.08.2012 23:11

Tylko tutaj raczej nie chodzi o pieniądze :D

skawin4 | 26.08.2012 23:43

Do Arsenalu go;-)

modzian | 27.08.2012 12:07

Do Legii go, wiek idealny :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy