REKLAMA
REKLAMA

Ljuboja show!

dodał: maaarcin  |  źródło: goal.pl  |  19.08.2012 18:52
Od mocnego uderzenia rywalizację w nowym sezonie rozpoczęła Legia Warszawa. Podopieczni Jana Urbana przed własną publicznością rozbili 4:0 Koronę Kielce. Bohaterem spotkania okazał się Danijel Ljuboja, który ustrzelił hattricka.

Wystaw noty zawodnikom Legii i Korony >>

Od początku spotkanie toczyło się szybkim tempie, Korona w swoim stylu grała bardzo agresywnie i sprawiała problemy gospodarzom. Dusan Kuciak po raz pierwszy do interwencji zmuszony został w dziesiątej minucie, ale poradził sobie ze strzałem Michała Zielińskiego.

Galeria zdjęć >>

Legia bardzo groźnie odpowiedziała siedem minut później. Po dośrodkowaniu Daniela Łukasika, do piłki doszedł Inaki Astiz, ale jego strzał głową z bliskiej odległości wybronił Zbigniew Małkowski. Kilkadziesiąt sekund później, prowadzący to spotkanie sędzia Hubert Siejewicz podyktował rzut karny za faul Tomasza Lisowskiego na Michale Kucharczyku. Pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Danijel Ljuboja.

Korona mogła wyrównać w 33. minucie. Po dośrodkowaniu Pawła Golańskiego z rzutu rożnego, minimalnie obok słupka główkował Pavol Stano. Na bramkę Kuciaka próbował również uderzać Lisowski, ale posłał piłkę obok bramki.

Tymczasem w 43. minucie podopieczni Jana Urbana podwyższyli na 2:0. Po ładnej akcji, po raz drugi na listę strzelców wpisał się Ljuboja, który tym razem strzałem głową wykorzystał zagranie Marka Saganowskiego. Tym samym gospodarze w bardzo dobrych humorach mogli schodzić na przerwę.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Pięć minut po wznowieniu gry hattricka skompletował Ljuboja, który tym razem pokonał Małkowskiego precyzyjnym uderzeniem z szesnastu metrów.

Legia nie zamierzała jednak na tym poprzestawać i nadal atakowała. Kilka chwil później sytuacji sam na sam nie wykorzystał Saganowski, szczęścia próbował jeszcze raz Ljuboja, ale tym razem jego strzał wybronił bramkarz.

Korona groźniej zaatakowała dopiero w 65. minucie. Wówczas mocno sprzed pola karnego uderzał Lisowski, ale na posterunku był Kuciak. Kilka minut później dobrą okazję zmarnował Jovanović, który z czternastu metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Zdecydowanie bliżej trafienia do siatki w 75. minucie był Foszmańczyk. Na przeszkodzie stanął jednak bramkarz Legii.

Tymczasem do Legia zdobyła czwartego gola. W 87. minucie, po płaskim dośrodkowaniu Vrdoljaka, piłkę do własnej bramki wpakował Stano, który był atakowany przez Saganowskiego. Wynik 4:0 utrzymał się już do końca spotkania.

Legia Warszawa - Korona Kielce 4:0 (2:0)
1:0 Ljuboja (k.) 19'
2:0 Ljuboja 42'
3:0 Ljuboja 50'
4:0 Stano (sam.) 87'

Pełna statystyka meczu
Galeria zdjęć >>
You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '} ORDER BY id ASC' at line 3
SELECT id_zawodnik, imie, nazwisko, przydomek, numer, pozycja, zdjecie, m.minuta_in, m.minuta_out FROM baza_zaw_mecze m, db_pilkarze p WHERE m.id_zawodnik=p.id_pilkarz AND id_mecz=20730 AND id_druzyna={id} ORDER BY id ASC

Oceń zawodników: Legia Warszawa vs Korona Kielce (4:0)


Skład: Legia Warszawa

Skład: Korona Kielce



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Visca el Barcel | 19.08.2012 19:12

Jak  na razie Ljuboja jest najlepszym napastnikiem w tej lidze...

RTS006 | 19.08.2012 19:41

no to pojechali z koroną-a ja liczyłem że korona coś zwojuje

1973_ck | 19.08.2012 20:13

Spodziewalem sie porazki ale nie deklasacji, a za tydzien Slask i tez o punkty latwo nie bedzie.

magiczny717 | 19.08.2012 20:21

Można mówić że co by Legia zrobiła bez tego Serba. Ljuboja im starszy tym lepszy można mówić. Poprzedni sezon był bardzo dobry a teraz zaczyna jeszcze lepiej. Najpierw dał Legii awans do 4 rundy LE a teraz 3 punkty w lidze. W ogóle Legia gra ciekawą piłkę i można się zastanawiać jak będą grać jeżeli do składu wrócą Radović, Żyro czy Wolski. Ljuboja nieźle współpracuje z Saganowskim i to może być niezły duet. No to teraz oby taki sam wynik padł w czwartek i strzelec goli może być ten sam co dzisiaj.

Tak patrzę teraz to w tej pierwszej kolejce same wyniki 4-0 lub 2-1. Zobaczymy czy jutro Polonia z Lechią to potwierdzą.

Joker | 20.08.2012 00:46

Mówiłem, że Ljuboja jest za dobry na te lige, tlyko Skorża mu krzywde robił pchajac go na środek ataku, bo Serb nigdy nie był klasyczną "9" i już nie bedzie, za to jest świetny jako ten podwieszony napastnik... I od razu strzela więcej goli, a także notuje więcej asyst...
Ljuboja jeszcze nie jeden mecz wygra w tym seoznie Legii, bo trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że Legia wcale wielkiego meczu nie zagrała, wielki byl tylko Ljuboja, a reszta zagrała poprawnie no i Saganowski z Łukasikiem więcej niż poprawnie... No, ale Korona jakby była skuteczniejsza to do przerwy mogła co najmniej remisowac 2:2 i wtedy mogło to się różnie potoczyć, bo sytuacje swoje mieli, ale nie mieli kogoś takiego jak Ljuboja...

Sheva26 | 20.08.2012 09:21

W tym meczu nie było miejsca na nudę. Mieliśmy masę sytuacji, ofensywny styl gry i walkę. Najtrudniej było zacząć, ale Korona pomogła nam z faulem w polu karnym. Po stracie gola goście rzucili się do ataku, ale Legia to przetrzymała i wróciła do swojej gry, strzeliła bramkę po bardzo ładnej akcji. W I połowie bramek mogło być więcej, Korona miała swoje sytuacje gdzie kapitalnie bronił Kuciak, Legia miała okazje Wawrzyniaka, który pięknie wszedł między 3 obrońców, jednak spudłował oraz rzut wolnym, po którym strzelał Astiz a kapitalnie interweniował Małkowski.
Na drugą połowę Legia wyszła nabuzowana i kiedy Ljuboi po pięknym strzale udało się skompletować hat-tricka, rywale kompletnie się posypali. Szkoda, że Legia tego nie wykorzystała bo piłkarze Korony dosłownie stali i patrzyli się jak Legia gra, gdybyśmy nie zmarnowali 3 100% okazji to już wtedy byłoby 6:0. Potem mecz się uspokoił i Korona miała kilka groźnych sytuacji, nie strzeliła jednak gola, nie miała w swojej drużynie egzekutora takiego jak my, na dodatek w końcówce Stano dobił swój zespół strzelając samobója z asystą Sagana na plecach.
Mecz trzeba ocenić bardzo pozytywnie, Legia zrobiła co miała zrobić, wygrała wysoko, na największą pochwałę poza Ljuboją zasługują Kuciak, Astiz, Łukasik, Vrdoljak i Sagan. Kosa szybki i zwinny, ale rzadko dostrzegany przez kolegów, trzeba to poprawić. Kucharczyk dobry tylko w 1 połowie gdzie zakładał siatki i ogrywał rywali w pojedynkach 1 na 1.
Legia za Urbana gra bardziej ofensywnie, co przekłada się na ilość strzelanych bramek. Mam nadzieję, że piłkarze potwierdzą to w czwartek z Rosenborgiem a potem w następnych kolejkach naszej ligi. W tym sezonie jesteśmy mocni i powalczymy o Mistrza, a przecież z Koroną graliśmy osłabieni brakiem takich graczy jak Żewłakow, Radović, Wolski czy Żyro. Może znów przyjdzie mi doczekać czasów, kiedy przed meczem nie będę się zastanawiał czy Legia wygra, tylko ile ;-)

1973_ck | 20.08.2012 12:39

Korona tez grala w oslabieniu nie mowie ze ja to usprawiedliwia bo i tak by pewnie przegrali ale mysle ze nie tyle.

maciek95 | 21.08.2012 00:10

Az milo spojrzec na tabele. Legia i Pogon!!



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy