Wpadka ŁKS-u przed własną publicznością. Chrobry wykorzystał okazje [WIDEO]

ŁKS Łódź przegrał w meczu przed własną publicznością z ekipą Chrobrego Głogów 1:2, choć z przebiegu meczu to gospodarze byli ekipą lepszą.

Grzegorz Szoka
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Grzegorz Szoka

ŁKS napierał, ale to Chrobry wygrał

Pierwszym meczem niedzielnej serii gier w 3. kolejce nowego sezonu Betclic 1. ligi była rywalizacja pomiędzy ŁKS-em Łódź, a zespołem Chrobrego Głogów. Starcie to od samego początku zapowiadało się niezwykle emocjonująco i to potwierdziło się po pierwszym gwizdku arbitra.

Pierwsze minuty po rozpoczęciu gry należały do zespołu ŁKS-u. To oni mieli pierwszą groźną, właściwie stuprocentową sytuację do zdobycia gola, w postaci strzału Fabiana Piaseckiego. Napastnik trafił jednak wprost w bramkarza z okolic piątego metra od bramki Chrobrego. Z czasem to goście coraz częściej zaczęli dochodzić do głosu i to znalazło potwierdzenie po golu Radosława Bąka. Pomocnik Głogowian w 20. minucie meczu wykorzystał świetne dośrodkowanie od jednego z partnerów.

Po tym trafieniu ŁKS miał swoje problemy, ale z czasem coraz goręcej robiło się pod bramką gości. Finalnie przełożyło się to na gola z rzutu karnego, którego zdobył Fabian Piasecki w doliczonym czasie gry. Na przerwę oba zespoły schodziły więc z wynikiem 1:1.

Po zmianie stron to gospodarze już od pierwszych minut przejęli kontrolę nad meczem i licznie atakowali na bramkę Chrobrego. Liczba sytuacji była spora, ale brakowało finalizacji. To, jak można się domyśleć, zemściło się po kilkunastu minutach. W 76. minucie gry świetną kontrę wyprowadził bowiem zespół z Dolnego Śląska, a Adrian Bukowski strzałem z okolic 20. metra pokonała Damiana Węglarza.

Ostatnie minuty meczu upłynęły pod znakiem sporej liczby ataków Łodzian, ale nic szczególnego z nich nie mogło się urodzić. Spotkanie to zakończyło się więc wynikiem 2:1 dla gości z Głogowa.

POLECAMY TAKŻE