Michał Matys dołączy do Podbeskidzia
Podbeskidzie Bielsko-Biała dość przyzwoicie, choć bez fajerwerków, rozpoczęło nowy sezon Betclic 1. ligi. Trzy punkty w trzech pierwszych meczach to wynik, który powoduje niedosyt u kibiców tego zespołu, gdyż szansa na zdobycie przynajmniej pięciu oczek była ogromna. Na dobrą sprawę w każdym z zremisowanych meczów Górale mogli sięgnąć po komplet punktów.
Nie to jednak zdaje się być aktualnie głównym problemem. W ostatnich dniach kontuzji nabawił się bowiem Konrad Forenc. Bramkarz Górali zerwał ścięgno Achillesa. Według naszych informacji jego pauza potrwa od 7-9 miesięcy i de facto powoduje, że kapitan zespołu w tym sezonie już nie zagra. Nie jest wykluczone także nic za temat dalszej przyszłości 34-letniego gracza. Dlatego też nie może dziwić, że Podbeskidzie chce dokonać awaryjnego transferu na pozycję bramkarza.
Od dłuższego czasu pod Klimczokiem mówiło się na temat sprowadzenie Michała Matysa, a więc bramkarza Zagłębia Lubin. Teraz te rozmowy przyśpieszyły i mają zostać sfinalizowane na początku nowego tygodnia. Co ciekawe, z otwartą przyłbicą powiedział o tym Marcin Włodarski, trener TSP, na konferencji prasowej.
Matys to 20-letni golkiper, który poprzedni sezon spędził w barwach Stali Mielec. Rozegrał wówczas 17 spotkań. Wcześniej zbierał doświadczenie m.in. w drugoligowych rezerwach Miedziowych. Z pewnością jednak w Bielsku-Białej nie będzie miał zapewnionego miejsca w składzie, gdyż świetnie spisuje się w nim wychowanek Bielszczan, Szymon Brańczyk.
Zobacz także: Lechia postawiła się Góralom. Wielkie emocje pod Klimczokiem [WIDEO]








