Legia nie miała pomysłu na Urbańskiego. Górnik mu zaufał
Legia Warszawa w trakcie letniego okna transferowego rozwiązała kontrakt z Kacprem Urbańskim, oddając go zupełnie za darmo. Warto dodać, że zaledwie dwanaście miesięcy wcześniej ściągnęli go z Bologni za 700 tysięcy euro, co ujawnił ówczesny dyrektor sportowy. Reprezentant Polski nie spełnił oczekiwań w stołecznym klubie. Rozegrał 28 meczów i strzelił tylko jednego gola.
Po odejściu z Legii trafił na zasadzie wolnego transferu do Górnika Zabrze. Wygląda na to, że wybór nowego klubu okazał się strzałem w dziesiątkę. 21-letni pomocnik wyraźnie odżył i potwierdził dobrą formę. Sebastian Staszewski na kanale Meczyki.pl zasugerował, że Wojskowi nie mieli na niego pomysłu, ponieważ nie pasował do systemu Marka Papszuna. Właśnie dlatego mu się nie powiodło.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– W Legii nie wiedzieli za bardzo co z nim zrobić. Nie pasował do systemu. To jest zawodnik, którego musisz osadzić w pewnym kontekście taktycznym i kiedy czuje to, co ma robić, to jest w stanie pokazać swoje umiejętności. Ja miałem wrażenie, że u Papszuna nie za bardzo wiedział, co robić. (…) Tutaj widać, że Gasparik ma na niego pomysł i Kacper się uśmiecha, bo czuje, że ktoś mu ufa – mówił Sebastian Staszewski na kanale Meczyki.pl.
Dziennikarz dodał, że w Górniku odżył, ponieważ cieszy się zaufaniem, jakim obdarzył go Michal Gasparik. Urbański stał się kluczowym piłkarzem Trójkolorowych. Do tej pory zagrał w sześciu meczach, w których strzelił jednego gola i zaliczył asystę.









