Zjawiński błyszczy, Papszun docenia świetny start
Legia Warszawa po dwóch zwycięstwach z rzędu wreszcie straciła punkty, tylko remisując w sobotni wieczór z Koroną Kielce 1-1. Do przerwy cieszyła się prowadzeniem, ale nie była w stanie utrzymać korzystnego wyniku do ostatniego gwizdka. W 70. minucie gola na wagę remisu zdobył Mariusz Stępiński.
Dla Legii po raz kolejny trafił natomiast Łukasz Zjawiński. To już jego drugi gol w tym sezonie Ekstraklasy – wcześniej strzelił z Zagłębiem Lubin. Były snajper Polonii Warszawa błyszczy dotychczas przede wszystkim świetną grą głową, a Marek Papszun docenia, z jaką łatwością wszedł do nowego zespołu i się w nim odnalazł.
Zjawiński w zasadzie z miejsca wywalczył pierwszy skład i teraz stanowi o sile ofensywy Legii. Wygląda na to, że będzie to dla stołecznej ekipy kolejny bardzo udany transfer z pierwszej ligi.
– To kolejna duża bramka, bo w poprzednim spotkaniu zdobył podobną. Zgadzam się, w nieprostej sytuacji. I to jest budujące, że Łukasz tak szybko się zaadaptował i pomaga nam. W sobotę wyprowadził nas na prowadzenie i dzięki też jego akcji wywozimy punkt. Trzeba przyznać, że zagranie Kamila Piątkowskiego też było kapitalne z półprzestrzeni. Tutaj to nam się zgadzało – analizował Papszun po meczu, cytowany przez portal Legia.net.








