Wisła nie pozostawiła Stali żadnych złudzeń
Stal Mielec przyjechała na Reymonta 22 z zamiarem zrewanżowania się gospodarzom za porażkę z 1. kolejki sezonu. Na otwarcie ligowych zmagań Wisła Kraków wygrała 4:0 i w ten sposób rozpoczęła sześciomeczową serię zwycięstw. Tym razem Duma Podkarpacia zamierzała postawić Białej Gwieździe twarde warunki.
I to udawało jej się do 28. minuty. Wtedy Kacper Duda przymierzył zza szesnastki i nie dał szans Michałowi Matysowi. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. A już pięć minut później Wisła prowadziła 2:0. Cudownym trafieniem popisał się Frederico Duarte. W 40 minucie prowadzenie krakowian podwyższył Angel Rodado, który skorzystał z podania Juliusa Ertlthalera.
Po zmianie stron Biała Gwiazda nadal dominowała i kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń. Już w 47. minucie Matys zanotował znakomitą paradę po próbie Dudy. Mielczanie przez większość czasu głęboko się bronili i nie byli w stanie poważnie zagrażać bramce Wisły. W 53. minucie Patryk Letkiewicz poradził sobie z główką Bartosza Szeligi – ten strzał nie mógł zaskoczyć golkipera gospodarzy.
W 79. minucie Stal mogła stracić bramkę po fatalnej pomyłce Israela Puerto! Obrońca nie zrozumiał się z Michałem Matysem i był bliski zanotowania samobójczego trafienia.
Wisła utrzymała korzystny wynik i wygrała 3:0. Podopieczni Mariusza Jopa z dorobkiem 42 punktów przewodzą ligowej stawce. Ich przewaga nad Pogonią Grodzisk Mazowiecki to 10 oczek. Natomiast Stal, która zgromadziła tylko 13 punktów, zajmuje 16. lokatę.
Wisła Kraków – Stal Mielec 3:0 (3:0)
Duda 28′, Duarte 33′, Rodado 40′









