Mariusz Jop zadowolony po zwycięstwie. Wisła coraz bliżej Ekstraklasy
Wisła Kraków w kwietniu zanotowała trzy remisy z rzędu w rozgrywkach Betclic 1. Ligi. Rywale zaczęli się niebezpiecznie zbliżać, a presja na Białą Gwiazdę wyraźnie wzrosła. Przełamanie przyszło jednak w najlepszym możliwym momencie. W niedzielnym meczu wyjazdowym przeciwko Stali Rzeszów Krakowianie odwrócili losy spotkania i sięgnęli po niezwykle cenne zwycięstwo.
Bohaterem spotkania został Frederico Duarte, który zdobył obie bramki dla Wisły. Dla portugalskiego skrzydłowego był to już piąty mecz z rzędu, w którym wpisuje się na listę strzelców. W ramach 32. kolejce Krakowianie podejmą Chrobrego Głogów, a remis może przypieczętować długo wyczekiwany powrót do elity.
Po meczu trener Mariusz Jop podkreślał, że kluczowa była reakcja zespołu po przerwie. – Pierwsza połowa była trochę niemrawa w naszym wykonaniu. Zbyt długo operowaliśmy piłką. Mieliśmy optyczną przewagę, ale niewiele z tego wynikało. Natomiast po straconej bramce, po przerwie bardzo dobra reakcja zespołu od samego początku. Poprawiliśmy agresywność działania, poprawiliśmy szybkość z piłką w swoich działaniach i to było widać na boisku – ocenił szkoleniowiec, którego cytuje oficjalny serwis Wisły.
– Cieszę się, że po wielu remisach przełamaliśmy serię, że wygraliśmy mecz z młodą, ambitną drużyną, w miejscu, gdzie mają ciekawy projekt na to, żeby tych młodych ludzi rozwijać – dodał.
– Ja wiem, że oczekiwania w stosunku do Wisły Kraków są zawsze bardzo duże i presja, która towarzyszy temu zespołowi, ona była zawsze i ona będzie w przyszłości również. Bez względu na to, jakie Wisła będzie osiągała wyniki. Oczywiście gdzieś tam to ciążyło, że na wyjazdach remisowaliśmy, ale każda seria się kończy. Dla jednych negatywna, dla drugich pozytywna. Ważne jest, że dzisiaj to, co chcieliśmy zrobić, czyli zdobycie trzech punktów, to zrobiliśmy – zaznaczył Jop.









