Stokowiec nie wytrzymał w studiu TVP Sport. Mocne słowa pod adresem prezesa Odry

Piotr Stokowiec nie gryzł się w język w magazynie Betclic 1. Ligi w TVP Sport. Trener Polonii Warszawa ostro uderzył w prezesa Odry Opole po zwolnieniu Łukasza Tomczyka.

Piotr Stokowiec
Obserwuj nas w
fot. Sipa US / Alamy Na zdjęciu: Piotr Stokowiec

Piotr Stokowiec ostro o zwolnieniu trenera

Piotr Stokowiec nie krył oburzenia, że prezes Odry Opole Tomasz Lisiński zdecydował się zakończyć współpracę z młodym trenerem już po 13 spotkaniach. W jego ocenie taka decyzja stawia pod znakiem zapytania nie tylko cierpliwość władz klubu, ale również ich gotowość do rozliczania samych siebie. Szkoleniowiec Polonii Warszawa zwrócił uwagę na nierówne podejście do odpowiedzialności za wyniki.

– Sobie dajecie 100 meczów, a trenerowi dziesięć. Może warto nad swoją skutecznością się zastanowić? Czy wy jako zarząd nie poczuwacie się do tego? Czy nie zamierzaliście się podać do dymisji? – mówił Stokowiec w programie TVP Sport.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Trener podkreślił również, że budowanie drużyny i realizowanie ambitnych celów wymaga czasu. Jego zdaniem tak szybkie rozstanie z Łukaszem Tomczykiem jest krzywdzące dla trenera, który nie dostał wystarczającej szansy, aby przekonać do siebie klub. W swojej wypowiedzi nie ograniczył się do krytyki samej decyzji, lecz zakwestionował sposób traktowania szkoleniowców przez działaczy.

– Łamiecie kręgosłupy kolejnemu młodemu trenerowi. To też są ludzie. Szkoda. (…) To budzi we mnie duży niesmak. To nie jest poważne traktowanie trenerów. Myślę, że pora rachunek sumienia zrobić – dodał Stokowiec w magazynie Betclic 1. Ligi.

Prezes ekipy z Opola przedstawił inne spojrzenie na sprawę. Lisiński argumentował, że zmiana na ławce trenerskiej była podyktowana niezadowalającymi wynikami oraz ambicjami klubu, który chce walczyć o baraże. Ostra reakcja szkoleniowca Czarnych Koszul pokazuje jednak, że decyzja o zakończeniu współpracy z Tomczykiem wywołała dyskusję o granicach cierpliwości wobec trenerów i odpowiedzialności zarządów za sportowe niepowodzenia.

POLECAMY TAKŻE