Ruch Chorzów rośnie w siłę
Ruch Chorzów po zwycięstwie nad ŁKS-em Łódź (2:0) poszedł za ciosem i dopisał kolejne trzy punkty do ligowego dorobku. Niebiescy w 11. kolejce pokonali Odrę Opole, a po dwóch wygranych z rzędu mają już 18 punktów i pozostają w grze o czołowe lokaty. Waldemar Fornalik nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale przypominał, że w Betclic 1. Lidze dobra passa nie gwarantuje kolejnych sukcesów.
– Powiem szczerze, że po meczu w Łodzi pracowaliśmy nad tym, żeby potwierdzić naszą dobrą dyspozycję. Wiedzieliśmy, że trafiamy na dobrego, mocnego przeciwnika, który bardzo dobrze gra w defensywie i potrafi zagrozić pod bramką rywala. Myślę, że nam się to udało. Wygraliśmy 3:0, ale oczywiście nie był to łatwy mecz – usłyszał Goal.pl od trenera 14-krotnych mistrzów Polski.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Fornalik zwrócił uwagę, że kluczowe momenty pojawiły się już przed przerwą. – Ważnymi momentami pierwszej połowy były dwie interwencje bramkarza Odry Opole, a także niewykorzystana sytuacja gości pod naszą bramką. W drugiej połowie zawodnicy złapali większą swobodę. Przeprowadziliśmy dużo ciekawych akcji i oddaliśmy strzały na bramkę. Cieszymy się ze zwycięstwa w takich rozmiarach, a także z tego, że nie straciliśmy gola – mówił trener Ruchu, podkreślając również znaczenie kolejnego czystego konta.
Tak radowali się kibice @RuchChorzow1920 po zwycięstwie nad Odrą Opole (3:0) 🔵⚪ #Ekstraklasa #RCHODR https://t.co/dcw6mKEp1S
— Luka Pawlik 🇵🇱 🇮🇹 (@LukaPawlik) October 16, 2026
Szkoleniowiec docenił także indywidualne występy. Szczególnie cieszy go postawa Teddy’ego Sutherlanda, który potwierdza potencjał dostrzeżony jeszcze przed transferem. – Teddy potwierdza na boisku to, co widzieliśmy na materiałach. Druga bramka to była piękna akcja. Patryk Szwedzik zagrał świetną piłkę. Michał Chrapek… nie wiem, ilu zawodników na jego miejscu również zagrałoby w ten sposób. Myślę, że większość uderzałaby na bramkę. Zagrał tak, że nie pozostaje nic innego, jak przyklasnąć – przyznał Fornalik.
Celem stabilizacja
Trener nie chce jednak wybiegać zbyt daleko w przyszłość. – Czy udało się zbudować coś stabilnego? Ciągle nad tym pracujemy, przede wszystkim nad psychiką zawodników. Pokazali, że potrafią grać i że drzemią w nich duże możliwości. Teraz kwestią pozostaje stabilizacja – zaznaczył szkoleniowiec Chorzowian. Ruch nie zamierza też kalkulować, ile punktów musi zdobyć do końca rundy. – Myślę, że najlepszą metodą jest skupianie się na najbliższym meczu – podkreślił trener.
Fornalik pozwolił sobie też na wyrażenie konkretnej opinii na temat rywalizacji o czołowe lokaty na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. – W mojej ocenie ta liga jest bardziej wyrównana niż w poprzednim sezonie. Wtedy wydawało się, że takie drużyny jak Wisła Kraków, a później Śląsk Wrocław czy Wieczysta, będą w pierwszej kolejności walczyć o awans. Dzisiaj nie ma już chyba takich mądrych, którzy wskażą, kto będzie głównym faworytem do bezpośredniego awansu, a kto do baraży – powiedział trener.
Przed Niebieskimi kolejne wymagające wyzwanie. W następnej kolejce Ruch zmierzy się w hicie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki na SuperAuto.pl Stadionie Śląskim.









