Wisła znów bez wygranej na wyjeździe. Jop tłumaczył, co się stało

Wisła Kraków wykonała w niedzielne popołudnie kolejny krok w kierunku awansu do PKO BP Ekstraklasy, remisując na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Po meczu głos zabrał trener Krakowian.

Mariusz Jop
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Mariusz Jop

SuperAuto.pl Stadion Śląski zrobił swoje. Wisła pod presją

Wisła Kraków kontynuuje passę spotkań bez wygranej na wyjeździe. W niedzielnym starciu 29. kolejki Betclic 1. Ligi zespół Mariusza Jopa zaliczył dziesiąty remis w tej kampanii. Tymczasem po zakończeniu rywalizacji swoimi przemyśleniami na jej temat podzielił się szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

– Udział w takim spotkaniu z perspektywy trenera i drużyny to duże wyróżnienie i przyjemność. Fantastyczna atmosfera na trybunach. Po prostu świetne widowisko pod względem dopingu. Jeżeli chodzi o kwestie piłkarskie, to w pierwszej połowie było z naszej strony za dużo nerwowości. Widać było, że niektórzy mieli problem z tą atmosferą, że było to dla zawodników duże przeżycie. Sporo niedokładności w tej fazie gry. Po straconej bramce też potrzebowaliśmy myślę 10-15 minut, żeby dojść do siebie – mówił Jop w trakcie pomeczowej konferencji prasowej.

– Druga połowa zdecydowanie lepsza – więcej spokoju, więcej cierpliwości w budowaniu akcji, sporo ciekawych momentów. Z mojej perspektywy byliśmy trochę bliżej zwycięstwa, natomiast trzeba też oddać gospodarzom, że bronili się skutecznie, czekali na swoje szanse w szybkim ataku i właśnie po jednej z takich akcji, po fazie przejściowej, zdobyli bramkę – dodał trener.

Kluczowe wnioski Mariusza Jopa

Trafienie dla Wisły w sobotnim starciu zaliczył Frederico Duarte. Szkoleniowiec ekipy z Krakowa wypowiedział się na temat występu Portugalczyka.

– Uważam, że Duarte był dzisiaj groźny, zdobył ładną bramkę, był aktywny także w defensywie. To pewnego rodzaju zastępstwo. Zastępstwo Angela Rodado? To wybitny zawodnik jak na poziom pierwszej ligi, z fantastycznym wykończeniem, więc trudno go zastąpić. Natomiast Duarte nieźle wypełnia tę lukę – przekonywał szkoleniowiec Wisły.

Według niektórych opinii ekipa z Krakowa jest już pewna gry w elicie. W każdym razie trener podchodzi do sprawy ze spokojem.

– Jestem zwolennikiem podejścia, że dopóki matematycznie wszystko jest możliwe, trzeba brać to pod uwagę. Skupiamy się na tym, na co mamy wpływ, czyli na kolejnym meczu. Wiemy, że czeka nas trudne spotkanie przy Reymonta – podkreślił Jop.

W następnej kolejce Wisła zmierzy się u siebie z Puszczą Niepołomice. Spotkanie odbędzie się w najbliższy piątek o godzinie 20:30.

POLECAMY TAKŻE