Ruch Chorzów szuka odpowiedzi. Fornalik wskazał rozwiązanie jednym zdaniem
Ruch Chorzów znalazł się w sytuacji, której przed startem sezonu mało kto się spodziewał. Dwie porażki, bilans bramkowy 0:4 i coraz więcej pytań o to, dlaczego zespół nie potrafi przełożyć swojej gry na wyniki. Waldemar Fornalik po meczu z Miedzią Legnica nie uciekał od odpowiedzialności, ale też nie zamierzał udawać, że problemu nie ma.
Co prawda zespół z Chorzowa nie zdobył jeszcze ani jednej bramki, ale trener zwrócił uwagę na statystykę, która tylko potęguje frustrację. W dwóch pierwszych meczach jego piłkarze oddali blisko 40 strzałów, jednak żaden z nich nie znalazł drogi do siatki.
– Oddaliśmy prawie 40 strzałów i nie zdobyliśmy ani jednej bramki. To pokazuje, że mamy problem ze skutecznością. Z drugiej strony zbyt łatwo tracimy gole. Dzisiaj te bramki nie powinny paść, a jednak padły – usłyszał Goal.pl od szkoleniowca Niebieskich.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Najmocniejsze słowa padły jednak chwilę później. Trener został zapytany, jak zamierza rozwiązać problem ze skutecznością i czy źródła kłopotów należy szukać w psychice zawodników. Odpowiedź była wymowna.
– Być może antidotum jest proste – napastnik. Napastnik, który zdobywa bramki. Daniel Szczepan ma takie umiejętności, ale na tę chwilę nie za bardzo mu to wychodzi – przyznał wprost trener Ruchu.
Powyższa wypowiedź może wywołać dyskusję wśród kibiców Ruchu. Szkoleniowiec nie przekreślił swojego podstawowego napastnika, ale jednocześnie jasno dał do zrozumienia, że drużynie brakuje piłkarza, który będzie regularnie zamieniał sytuacje na gole. A właśnie tego najbardziej brakuje Niebieskim od początku rozgrywek.
Fani Niebieskich usłyszeli gorzką prawdę
Fornalik nie zgadza się jednak z opinią, że jego zespół jest w głębokim kryzysie. Przypomniał, że Ruch rozpoczął sezon od meczów z bardzo wymagającymi przeciwnikami, a sama gra momentami wyglądała obiecująco. Problem zaczyna się dopiero pod polem karnym rywala.
– Nasza gra nie jest adekwatna do dorobku punktowego. Potrafimy prowadzić grę, tworzyć sytuacje i momentami dominować przeciwnika. W decydujących momentach brakuje jednak skuteczności. Musimy zacząć zdobywać bramki, bo to one są istotą piłki nożnej – podkreślił były selekcjoner reprezentacji Polski.
Przed 14-krotnym mistrzem Polski kolejne ligowe wyzwania, ale już teraz w Chorzowie trudno uciec od pytań o ofensywę. Słowa Fornalika o potrzebie napastnika mogą okazać się najważniejszym sygnałem po dwóch pierwszych kolejkach sezonu.









